Emilia Plater III RP
Jakiś czas temu powstała i została już, w zależności od piszącego, pochwalona lub skrytykowana, inicjatywa na rzecz przeprowadzenia referendum, którego przedmiotem miałoby być rozpisanie nowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych[1]. Starło się kilka klawiatur od rozważań, czy ta inicjatywa ma ręce i nogi, czy jest to prawnie możliwe i czy czemukolwiek to w ogóle służy. Jednak nikt nie przedstawił chyba najprostszej odpowiedzi na pytanie jaki jest cel inicjatorki. Tymczasem sprawa jest banalna. Podpisana pod inicjatywą pani Justyna która „kiedy się pali, dzwoni po straż pożarną. Kiedy przechodzi obok leżącego pijaka, dzwoni po pogotowie.” „Justyna Romanowska na co dzień zajmuje się sprzedażą reklam w jednej z wrocławskich firm. W wolnych chwilach namiętnie przegląda internet. Tak poznała ludzi z całej Polski, którzy wspólnie stworzyli zamknięte forum internetowe. Można na nie wejść pod warunkiem, że zostanie się zaproszonym”[2]. I właśnie o to chodzi. Demokracja wg pani Justyny polegać będzie na tym, że wejść będzie można pod warunkiem, że zostanie się zaproszonym. Przez panią Justynę.
Ale głupi ci Rzymianie!
„Organizacja broniąca praw dziecka uznała, że znany komiks o przygodach dzielnych Galów jest wsteczny i rasistowski. Zdaniem obrońców praw dzieci Asterix jest zbyt brutalny, by patronować kampanii dla najmłodszych”[3]. Zastanawia mnie milczenie norweskiego rzecznika praw dziecka w tej sprawie. Swoją drogą, gdyby u nas rządził Zapatero, na indeks trafiłby „Tytus, Romek i Atomek” jako rasistowski wobec małp. Zresztą i postacie Afroafrykanów zawsze były przedstawiane karykaturalnie. Może ktoś wybrałby się do Hiszpaniii i opowiedział o tym tamtejszym mediom. „Autor rasistowskiego komiksu odznaczony przez prezydenta Polski” – czy nie wyglądałoby to smakowicie na pierwszej stronie El Pais?
HGW demaskuje seksizm
Hanna Gronkiewicz-Waltz zapewne w Hiszpanii czuła by się jak ryba w wodzie, ponieważ odkryła w sobie naturę tropicielki seksizmu. Wczoraj w „Co z tą Polską”[4] na słowa posła PiS Brudzińskiego „chylę czoło przed faktem, że jest pani damą, kobietą...” odpowiedziała, delikatnie mówiąc, wzburzona: ”To jest seksizm. Za to na zachodzie by pan wyleciał z takiego studia.” Brudziński mówi „Proszę pozwolić mi skończyć”, bydło w studiu wyje, a pani Hanna kontynuuje swoją tyradę: „Nie wolno tak mówić! (niezrozumiałe) Pan naruszył polską konstytucję! Pan jest typowym seksistą! Pan nie znosi kobiet! (marionetki klaszczą) Pan pogardza kobietami i je poniża. Mówić, ze jestem kobietą – tego nie wolno zrobić.” Obleśny seksista Brudziński próbuje się bronić, mówiąc „Ja uwielbiam kobiety”, na szczęście HGW szybko kontruje słowami „jako zabawki, przedmiotowo”.
Boję się pomyślec, ile razy dziennie łamię polską konstytucję, używając zakazanego słowa na k. Co gorsza, jak donosi strona internetowego fanklubu HGW[5] również Donald Tusk złamał polską konstytucję, mówiąc: „Haniu, jestem z ciebie bardzo dumny. - Hanna Gronkiewicz-Waltz to kobieta ze stali o wielkim sercu”. Szkoda, ze wtedy HGW zabrakło odwagi by stanąć w obronie praw uciskanych k. przeciwko swojemu zwierzchnikowi – seksiście.
PS: przepraszam za zbiorczy charakter tej notki, wynika on z tego, że czasu ostatnio miałem bardzo mało, zaś świat wcale się z tego powodu nie zatrzymał. I to jest przewaga forum Armii nad światem. Ono nie działało przez te kilka dni.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)