Budyń78 Budyń78
53
BLOG

Co czeka Jacka Kurskiego?

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 21

W otoczeniu braci Kaczyńskich zapanowała pewna przesada w walce z wyimaginowanymi maruderami, której ofiarą od kilku dni pada Paweł Zalewski, teraz zaś wygląda na to, ze rewolucja moralna co prawda raczej nie pożre, ale jednak trochę poogryza swoje kolejne dziecko – Jacka Kurskiego. Zapewne analizą tego zjawiska zajmie się kilkudziesięciu innych blogerów, tak jak prawie wszyscy wypowiedzieli się już o sprawie Zalewskiego. Ja się nie wypowiedziałem, bo nie mam aż tyle do powiedzenia, by pisać o tym tekst. Podzielam większość uwag tych spośród krytyków PiS, którzy nastawieni są do tej partii życzliwie (choć dla niektórych wysoko postawionych polityków tejże stwierdzenie to brzmi jak oksymoron). Zamiast jednak pisac to, co już napisane, postanowiłem puścić wodze fantazji i wyobrazić sobie, jakby wyglądała polska polityka (zwłaszcza ta kreowana przez media) w dniu, w którym Jacek Kurski zostałby wyrzucony z PiS.

Rano z Kurskim spotkałby się w TVN Grzegorz Miecugow. W wywiadzie pojawiłaby się troska, ze oto PiS pozbywa się kolejnego wartościowego i niezależnego polityka. „Cóż, premier woli otaczać się miernotami. Indywidualności są tępione. Odstawienie Marcinkiewicza na boczny tor, dymisja Sikorskiego, Zalewski, Kurski – tworzy to pewną logiczną całość, powiedziałby Znany Politolog, a podchwyciliby Najważniejsi i Najlepiej Zorientowani Dziennikarze Polityczni. Wieczorem pojawiłyby się pierwsze głosy polityków PO mówiących, że co było, to było, nie mniej na wiele spraw Platforma i Kurski mają takie samo spojrzenie, więc zapewne znalazło by się dla niego miejsce w tej partii. Wytykając posłance Szczypińskiej torebkę ze sfałszowanym logo, pan Kurski pokazał, ze ważniejsza jest dla niego uczciwość, niż partyjna lojalność. Uczciwość jest w Platformie najważniejsza, dlatego warto rozważyć możliwość współpracy z Jackiem Kurskim” powiedziałaby Działaczka PO Znana Z Walki Z Korupcją. Następnego dnia dziennikarzowi Gazety Wyborczej Donald Tusk powiedziałby, że nie może mieć pretensji do Jacka Kurskiego o to, że aż tak interesował się jego rodziną. „Dzięki temu sam się tym wszystkim bardziej zainteresowałem” – powiedziałby Donald Tusk, obracając sprawę dziadka z Wehrmachtu w żart. Poniedziałkowe „Wprost” przedstawiło by sondaz pokazujący, ze gdyby Kurski zdecydował się na założenie nowej partii politycznej miałby szansę na uzyskanie 20% głosów, gdyby zaś do partii tej zgłosili akces również Maciej Płażyński i Kazimierz Marcinkiewicz, notowania wzrosły by nawet do 40%. W przerwie miedzy sesjami zdjęciowymi dla pism kobiecych i wywiadami, Jacek Kurski zagrałby na gitarze w programie „Teraz My” po czym objąłby fotel redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”. Potwierdziłyby się tym plotki, że właśnie takie nazwisko będzie nosić jej przyszły naczelny.

Myślę jednak, że Jacek Kurski w PiS zostanie. Paweł Zalewski, choć znany i lubiany przez polityków i dziennikarzy, nie jest osobą tak mocno kojarzoną z PiSem jak Kurski. Dziwne potraktowanie tego pierwszego może zniesmaczyć kilku komentatorów, ale już reakcje dziennikarzy pozwolą wyzbyć się wątpliwości politykom PiS, którzy, co przy trwającej tyle czasu nagonce, przyjęli sposób myślenia obrońców oblężonej twierdzy. Takie samo potraktowanie Kurskiego byłoby o wiele bardziej kosztowne, choć może nie stałby się on tak, jak prorokuję wyżej, pozytywnym bohaterem mediów. Jednak stałoby się coś innego. Kurski, zwany bulterierem Kaczyńskich, zostawiony sam sobie mógłby dać do myślenia innym ludziom z otoczenia premiera i prezydenta, tak, jak do myślenia stronnikom Hanny Gronkiewicz – Waltz do myślenia dała sprawa odwołania Lecha Jaworskiego ze stanowiska przewodniczącego Rady Warszawy.

Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka