Kto zaś wolność słowa wywalczył, okupując ją przesłuchaniami, więzieniem, swoimi najlepszymi, młodzieńczymi latami, ten wie, jak cennym jest ona darem. Zaś cennych darów nie wolno nadużywać.
Dlatego też politycy Platformy Obywatelskiej, znów narażając się na oskarżenia, z poświęceniem bronią wolności słowa przed tymi, którzy chcą jej nadużywać. Chcą ją zniszczyć przez negację, poprzez jej zakwestionowanie! Rozmaici Solidarni 2010 (oczywiście, 2010, gdzie byli, gdy prawdziwymi Solidarnymi byli bohaterowie naszej odzyskanej wolności, naszej Trzeciej Rzeczpospolitej? Z matkami i kotami?), rozmaici księża-biznesmeni w swoich niemieckich (tacy to patrioci!) samochodach - to prawdziwe zagrożenie dla naszej wolności słowa. Dlatego też w pełni solidaryzować należy się z wszelkimi działaniami na rzecz obrony wolności słowa, takimi jak ograniczanie dostępu do mediów publicznych i prywatnych, selekcja ogłoszeń - w tym płatnych, utrudnianie organizacji spotkań godzących w wolność słowa poprzez jej nieprawidłowe używanie, wreszcie, gdy jest to potrzebne - listy do odpowiednich instytucji kościelnych i międzynarodowych. To nasz obowiązek.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)