107 obserwujących
628 notek
266k odsłon
422 odsłony

By kręgosłup giętki..

Wykop Skomentuj3

Kraj

Ileż to czytaliśmy, w "Uważam Rze" zwłaszcza o Jarosławie Gowinie, który stoi na czele frakcji konserwatywnej w PO, pomału staje się wręcz numerem dwa w tej partii, a, kto wie, może kiedyś zastąpi samego Tuska? Choć czytaliśmy też o facecie bez specjalnych talentów do walk frakcyjnych, co to nawet w rodzinnym Krakowie przegrał wszystkie partyjne gierki...
Ba, ale Gowin miał przecież powtarzać drogę Lecha Kaczyńskiego - zdobyć popularność jako minister sprawiedliwości-outsider, stanąć na czele siły konserwatywnej (tym razem wewnątrz istniejącej partii), . Frakcji w PO, która za bój, za krew, za lata łez, miała już, już odkuwać się i odzyskać znaczenie z czasów Rokity, utracone po partyjnym przechyle w lewo. Jak kluczem do sukcesu Kaczyńskiego była walka z korupcją i zaostrzenie polityki karnej, tak polityk z Krakowa wylansować miał się na deregulacji zawodowej i ogólnemu wizerunkowi partyjnego, spokojnego konserwatysty. Co z deregulacją, zobaczymy, na razie minister poległ w starciu z taksówkarzami, tymczasem jednak jego realną pozycję i możliwości działania widzimy gdzie indziej.

Oto bowiem zaczyna się dyskusja w sprawie podpisania konwencji w sprawie przemocy wobec kobiet. Dokument ten sformułowany w duchu ostrej nowomowy, zapowiada takie działania, jak "wykorzenienie uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn." Radykalizm duży, jeszcze większa uznaniowość, więc ogólnie - kolejne niebezpieczne narzędzie w rękach władzy. Grubo ciosana, drewniana baba dla inżynierów materii społecznej. Zresztą mogę sobie wyobrazić, że przy jakimś innym kierunku wiatru historii te przepisy mogą być całkiem sympatycznym narzędziem do walki z innymi, niż seksualne, mniejszości. Co ciekawe, konwencję dotąd przyjęła tylko, nie będąca przecież bastionem poprawności politycznej, Turcja, tak więc znów wyrywamy się przed szereg, jak w sprawie ACTA choćby. Widać to ulubione miejsce Donalda Tuska, który przeciął spory na temat konwencji deklaracją, że, ma się rozumieć, podpiszemy.

W konwencji poza wspomnianą już deklaracją walki z tym, co złe w oczach wyznawców pewnego projektu ideologicznego, may tez na przykład zupełnie od czapy zdefiniowaną płeć. Przepraszam, nie od czapy, a wprost z radykalnych tez genderowych. Płci nie definiuje biologia, a wyuczone role społeczne. Jak na Polskę i nawet, jak na Platformę, to dość radykalne ostawienie sprawy, więc przeciwko konwencji wypowiedział się minister sprawiedliwości, czyli nasz dzisiejszy bohater. Wydawałoby się, że ma w tej sprawie coś do powiedzenia. A tu niespodzianka - nie ma. I co robi nasz szef frakcji konserwatystów? Ano, dzielnie znosi upokorzenie i z dumą oświadcza, że on tu może swoje stanowisko wyrazić i je wyraża, a że nikt go nie słucha - co tam, on tu dereguluje zawody. I może coś tam jeszcze powie, jaka ta konwencja zła. Gowin oświadczył, że Platforma to partia, w której ludziom nie łamie się kręgosłupów. Cóż, jeśli są aż tak giętkie...

http://wpolityce.pl/wydarzenia/31744-spor-o-femi...

komunikaty bieżące

Wciąż można kupić naszą płytę, która ukazała się kilka miesięcy temu, między innymi pod patronatem Niepoprawnych.pl.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale