5 obserwujących
146 notek
315k odsłon
1080 odsłon

Przeżycia cenniejsze niż majątek – kim jest HENRYK?

HENRYK to konsument 3.0, dobrze zarabiający, zorientowany w technologii i finansach. Fot. Pixabay
HENRYK to konsument 3.0, dobrze zarabiający, zorientowany w technologii i finansach. Fot. Pixabay
Wykop Skomentuj18

HENRY jest to określenie współczesnego konsumenta, wciąż niedocenianego przez marki. Nie satysfakcjonuje go kupno kolejnego telewizora czy butów. Wydaje pieniądze tak, by kolekcjonować przeżycia. Kim tak właściwie jest HENRY i czy może być to każdy z nas?

HENRY powstał z pierwszych liter wyrażenia „High Earner Not Rich Yet”. Można więc przetłumaczyć, że HENRY jest osobą, która dąży do tego, by dużo zarabiać, ale nie uważa, że dzięki pieniądzom staje się bogata. Ta grupa konsumentów jest już dobrze znana w Stanach Zjednoczonych. Polskiego Henryka po raz pierwszy zbadały Gfk Polonia i agencja Clue PR. Sprawdźmy, jaki on jest, co lubi, jak kupuje i co jest dla niego najważniejsze.

Kim jest Henryk?

W świetle badań Henryk ma około 30 lat. Jest skupiony na swojej karierze, ale pensja, którą zarabia nie jest dla niego najważniejsza. Bardziej ceni sobie kreatywną atmosferę i możliwość rozwoju. Najchętniej wydaje pieniądze na  technologie, produkty finansowe, odzież i motoryzację. Henryk jest wykształcony, orientuje się w sprawach, które go dotyczą oraz jest liderem opinii w swoim środowisku. 

Co kupuje Henryk?

Przedstawiciel tej grupy traktuje dobra, które kupuje jako coś, co ułatwia mu życie, ale nie ma zamiaru nikomu nimi imponować. Ponad połowa badanych wskazała, że nie chce być definiowana przez pryzmat tego, co posiada. Henryk unika kupowania popularnych marek, szuka alternatywnych, często droższych substytutów. 46 proc. badanych odpowiedziała, że lubi posiadać przedmioty oryginalne.

Tym, co najbardziej przykuwa uwagę podczas lektury wyników badania, jest fakt, że Henrykowie bardziej niż przedmioty materialne cenią sobie inwestycję w przeżycia. Nie definiują luksusu jako dom w Kalifornii, najnowsze Porsche czy posiadanie hektarów ziemi. Dla większości badanych luksusem jest rejs po Morzu Śródziemnym, gdzie mogą zwiedzić nowe miejsca, spróbować nieznanych potraw czy poznać ciekawych towarzyszy. Często pojawiały się także odpowiedzi, że bardzo cenna byłaby dla tej grupy możliwość spędzenia trzech miesięcy w tybetańskim klasztorze lub po prostu kilku godzin z rodziną. Można więc wywnioskować, że wartością nadrzędną dla zapracowanych Henryków jest czas, którego wciąż im brakuje.

Co Henryk myśli o finansach?

Mimo upodobania do adrenaliny, Henrykowie naprawdę mocno stąpają po ziemi. 45 proc. badanych uważa, że bez odpowiednich pieniędzy nie można być szczęśliwym, ale samo ich posiadanie nie gwarantuje zadowolenia. Dlatego też rozsądnie podchodzą do zarządzania finansami. Przywiązują do tego o wiele większą wagę niż przeciętni Polacy. Henrykowie uważają, że warto oszczędzać po to, by przeżyć to, o czym marzą. 44 proc. z nich posiada nawet kredyt gotówkowy lub pożyczkę, by wspomóc swój budżet. Dużo rzadziej niż przeciętni Polacy mają problemy finansowe, bo wiedzą, że zadłużenie opłaca się spłacić w terminie.

Wielu z nas pewnie może się utożsamić z Henrykiem. Nawet, gdy sami myślimy inaczej, to pewnie mamy kogoś takiego w rodzinie, wśród znajomych czy w pracy. Budujące jest to, że dla coraz większej grupy osób przeżywanie jest ważniejsze niż posiadanie. A czas i budowane relacje są dużo cenniejsze niż ciągła pogoń za pieniądzem. Henrykowie, jak ryby w wodzie czują się w restauracjach, hotelach, na zajęciach sportowych, w samolotach, parkach rozrywki, escape roomach czy na wydarzeniach kulturalnych. Firmy z tych branż powoli zauważają potrzeby Henryków i komunikację dostosowują do ich wymagań. Takie podejście z pewnością im się opłaci.


© Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka