"Rektor jednej z warszawskich uczelni odmówił udziału w spotkaniu z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem, które Kancelaria Prezydenta Bronisława Komorowskiego planuje podczas zbliżającej się wizyty 6 grudnia" - poinformował "Nasz Dziennik".
Wedle informacji gazety urzędnikowi, który zadzwonił do rektora z zaproszeniem i terminem spotkania, odpowiedział on grzecznie: "Gram w tym czasie w siatkówkę".
No cóż, przykład idzie z góry. Skoro premier Donald Tusk potrafi przedłożyć grę w futbol ponad ważne obowiązki polityczne (np. wypełnianie mandatu poselskiego), nie może dziwić, że rektor woli poodbijać piłkę przez siatkę, niż spotkać się z prezydentem sąsiedniego kraju.
filozof-fenomenolog, autor "Zarysu filozofii spotkania" i "Filozofów o godnym życiu", harcerz, publicysta prasy krajowej i polonijnej, przewodniczący Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, były reprezentant prasowy pułkownika/generała Ryszarda Kuklińskiego w Polsce
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości