Mam dzieci co samo w sobie nie jest pewnie jakas wazna i uderzajaca informacja.
Mam nawet wiecej niz standardowe 2+2 ale mysle ze i ta informacje nie jest zbyt szokujaca. Dzieci moje uczą się w szkole i podobno są przyszłościa tego narodu. Co prawda przyszłość ta traktowana jest po macoszemu przez kolejnych ministrow tzw. oświaty ale i to wiekszosc z was chyba nie dziwi.
Dziwi mnie za to ilosc głupich informacji wtłaczanych naszym dziecia do głowy. Nie chodzi tu wcale o wiece podrecznikowa ale spoleczna. Moje sa jeszcze małe ale już potrafią mnie zaskoczyć dziwnymi twierdzeniami. Ostatnio jednak miałem okazje porozmawiac z dziećmi troche starszymi 17-20 lat i tu ogarnelo mie juz przerazenie. Stwierdzilił że lewacko-homosiowo propaganda wniknela w te mlode mozgi z siła wodospadu. Nie widza
problemow w adopcji dzieci przez hmm" pary homo" . Podaja przy tym" podrecznikowe" (GW-Bravo-TP) teksty ze lepiej zeby dziecko mialo kochajacych rodzicow itp. pierdoły.
Ciekawe na ile jest to sieczka buraczano-pastewna wpychana im przez przerozne michniczki a na ile rola lewackiego ZNP w osobie nawiedzonych nauczycieli ? Stawiam ze obie grupy rownowaza sie.
111
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)