Człowiek ma żonę. Żona to rodzina.Rodzina to podstawowa komórka społeczna. Rodzą się dzieci i P(odstawowa) K(omórka) S(połeczna) zamienia się w szczęśliwe stadło.
Małe dzieci - mały kłopot, Duże dzieci - duży kłopot jak mawiają doświadczeni drwale i górale. Niestety nie brali oni pod uwagę naszej młodej demokracji oraz dla przeciwwagi edukacji tejże tępej demokracji.
Co przyjdzie nowy MEN (częściej ŁO-MEN) to zaczyna się nowa reforma a reforma jest jak operacja na otwartym sercu. Nigdy nie wiadomo czy jak się zakończy to pacjent dalej będzie samodzielnie oddychał.
Nastała dziś nowa władza , która umyśliła sobie nową reformę. W myśl starych sowieckich wzorów, odebrane ma być prawo wychowania dzieci, tym niedouczonym rodzicom i przekazane w ręce pedagogów. Jak mówił James Bond "Świat to za mało" a siedmiolatki to też już za mało więc nasza "władziuchna" umyśliła sobie że już i 6-latki będą indokrynowane nowoczesnością. Jako rodzic przemądrzałej 5-latki może i nie miałbym nic przeciwko gdyby nie małe "ale". Nie lubię "cudowania i chciejstwa".
Jeśli czytam takie kurioza jak wypowiedzi Pani minister Hall że nie mam się czym martwić bo ona MYŚLI że nic się nie stanie mojemu dziecku w szkole to przypomina się co działo się w szkole która podlegała magistratowi gdańskiemu i osobiście Pani Hall w Gdańsku. Tą dziewczynkę która popełniła samobójstwo bo nauczycie nie potrafili upilnować małych gnojków którzy ją molestowali. I jakoś nie wierzę naszej kochanej Pani minister.
Brakuje podręczników ale Pan Gowin "ma sygnały że wydawnictwo zdążą je wydrukowac" . Oczywiście że "zdążom" pod warunkiem że zatwierdzone zostaną podstawy programowe a z tymi jak na razie "ciemno i głucho". Rodzice buntują się (m.in. w rodzinnym Gdańsku Pani minister doprowadzili do rozłamu w tej kwestii w obozie PO)a Pan Gowin "rozumie ich obawy ale niech oni zrozumieją tych co chcą aby sześciolatki" były indoktrynowane od wczesnych lat.
A ja nie mam zamiaru godzić się na chciejstwo naszej "władziuchny" która przeminie jak każda inna a pozostawi nam kolejny pasztet. Pasztet który wyjdzie nam bokiem za kilka lat.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)