Do dymisji podał się Sławomir Cecnkiewicz. O dymisje poprosił go osobiście szef IPN Janusz Kurtyka tłumacząc to dobrem IPN. Koalicja rządowa ds. obrony agenta Bolka zagroziła inaczej odebraniem instytutowi 30 mln. złotych.
Tak Donald Tusk zaczął od pedofili a skończył na kastrowaniu niezależnego od jego grupy przyjaciół IPN-u.
A nasi dziennikarze po lobotomii własnych poglądów nic pewnie na ten temat nie napiszą.
A jak już Donald Tusk wykastruje niepokorny IPN, wykastruje TVP,wykastruje sądy i prokurature to dopiero zabrzmi w Polsce piekne wysokie C.
I będziemy jak Farinelli...
Dobranoc - chyba...


Komentarze
Pokaż komentarze