W mediach oburzenie.Cień Jorga Haidera powrócił z całą mocą.Jak to prawicowi faszyści mają rządzić Alpami ? Dlaczego? Gdzie popełniono błąd? Czego lewackie media nie dopilnowały ?
Jutro będzie darcie szat i gąb wszelakich. Żakowskie itp. będą miały cały tydzień zastanawiania a i tak prawdy nie ujawnią. Dlaczego ? Bo gdyby ujawniono prawdę trzeba by dziś przeprosić Jarosława Kaczyńskiego. A jak ? No tak.
Austria to kraj niemieckojęzyczny lecz z Niemcami łączy go jednak tylko język. "Herr Pifke" (jak nazywa się Niemców w Austrii) to temat do żartów i złośliwości. Obie zaś formy szyderstwa austryjaków mają głęboką podstawę w ich podświadomości. Oni czują się gorsi od Niemców. Ekonomicznie Austria to kraj dość bogaty jednak nie widać tego po jej obywatelach. Średnia pensja to ok. 1300-1500 EUR (Niemcy 2000-2500). A ceny ? Do czasu anschlusu do EU jedzenie w segmencie ekonomicznym było dość tanie. Drogie w segmencie eksklusiv. Po anchlusie ceny jednak pogalopowały znacznie. Wzrost cen w podstawowych artykułach wyniósł od 40-100%. Bułki w siatkach (tzw. dmuchane chemicznie - prawdziwy chleb jest bardzo drogi) zdrożały o 20 % od razu po połączeniu.
Austryjacy coraz bardziej narzekali na lawinowo rosnące ceny. Dość powszechnie uważa się że winne jest EU i EURO.
Większość mieszkańców Austrii to ludzie prości. Kilka ośrodków miejskich nie stanowi żadnej przeciwwagi dla wsi. Dziś większość z nich postrzega EURO jako zagrożenie. Nawet turystyka nie równoważy strat które ponoszą gospodarstwa domowe na postępującej drożyźnie.
Tak to Austryjacy dziś wystawiają rachunki politykom którzy "nawrócili" ich na EURO. Wygląda na to że u nas będzie tak samo. Czy pojawi się wtedy jakiś Leper który przjemie elektorat głodnych i niezadowolonych? Zobaczymy.
POLECAM NIEZLE


Komentarze
Pokaż komentarze (13)