Przez ostatnie20 lat mówiono nam że prywatne jest najlepsze. I mieli rację Ci którzy tak mówili niestety z jednym wyjątkiem. Wyjątkiem Korporacji. Korporacje jak już dawno temu udowodnili psychiatrzy to jednostki psychicznie zwichrowane. Śmiano się do niedawna z tych osobników jako ludzi niepoważnych a nawet chorych. Wszak świat korporacji był światem idealnym , w mediach, firmy o strukturzy korporacyjnej jawiły się jako oceany spokoju i mądrości na zwariowanym światowym rynku. Korporacje dbały o swoich pracowników , ubierały ich i karmiły w zamian wiele nie żądając . Ot 16 h pracy na dobę i brak czasu dla rodziny. No i plany!! To przede wszystkim.
PLANY !!! PLANY !!!!! PLANY !!!!!!
Cudowne, niebotyczne, rozwijające.
Wincenty Pstrowski znany stachanowiec komunistyczny to pypeć przy dzisiejszych planach. Wzrosty na poziomie 300 % rocznie ? Czemu nie. Macie wszak rodziny, znajomych, przyjaciół. Niech kupią nasz trefny towar żeby sprawozdania mieniły się od zieleni. Nagrody MP3 z Chin za 150% Planu, MP4 z tychże Chin za 250 %. A Prezesi wyjazd na Malediwi , Honolulu albo wyspy Bora Bora oczywiście w celach szkoleniowych. I tak z miesiąca na miesiąc. Roczne wzrosty cyferek w słupkach podniecały największych z największych. Karta kredytowa dla każdego "paździocha", limit 5000 zł przy pensji 650 zł., Kredyt 100 tys. przy pensji 1800 zł.
Scoringi odrzucające szefa małej acz nieźle zarabiającej firmy za to promujące pracownika państwowego za 1500 zł.
Wot normalna.
A dziś cisza i strach. Ile z naszych funduszy umoczyło w Braciach Lemanach ? Ilu kupiło obligacje śmieciowe ale wysoko oprocentowane.
Mam nadzieję że mało ,ale nadzieja jest matką głupich....


Komentarze
Pokaż komentarze (2)