Z tym zdaniem trudno polemizować. Wiadomo wszak wszystkim że tylko prywatny właściciel daje rękojmie że biznes będzie dobry bo dochodowy. Dochodowy bo dobry.
Czemu więc prywatne szpitale i przychodnie nie powstają jak grzyby po deszczu ? No nie wiem. Mamy trochę prywatnych szpitali i przychodni ale jakoś ludzie nie korzystają masowo z ich usług. Drogo ? Na pewno. Czy dobrze. Chyba tak ale nie do końca. Po każdym zabiegu,operacji itp. itd. jest czas na pobyt pacjenta w szpitalu. Zależnie od typu zabiegu, operacji jest to od kilku do kilkunastu dni. Państwowe OK. Prywatne już nie tak dobrze. Pobyt szpitalny jest jak najkrótszy. Jednodniowy pobyt w szpitalu prywatnym po porodzie już zaczyna być normą. Czy jest jednak dobry dla matki i dziecka - wątpię.
Jednak kobiety chcą rodzić w prywatnych, rodzice dzieci z III migdałkiem muszą robić zabiegi w szpitalach prywatnych kiedy czas oczekiwania w szpitalu państwowym wynosi nawet do 12 m-cy.
OK. Więc jest jakiś potencjał na szpitale prywatne. Prywatny jednak umie liczyć . W Warszawie jest tych szpitali kilka za to w Pcimiu Dolnym ZERO. W Pcimiu Dolnym jest szpital Państwowy. Na razie jest ale niedługo już nie będzie jak przejmie go PRYWACIARZ i stwierdzi że nie ma tylu chętnych na operacje, zabiegi. Nie będzie miał bo NFZ nie zapłaci tyle co by chciał a pacjent nie dopłaci bo jest za biedny.
I tym sposobem prywatne będzie musiało upaść. Tzn. przekształcić się. Oczywiście Burmistrzowie i Prezydenci winni temu nie będą. Winna będzie Ekonomia li tylko.
W dużych miastach jest jeszcze inaczej. Szpitale są w centrach miast (ze znanych GDAŃSK,WARSZAWA,KRAKÓW...) A teren tam drogi. Co będzie lepsze dla właściciela ? I nie pomogą tu żadne udawane rejtanizmy żadnej władzy która wcześniej za grubą kasę sprzeda teren. Bo o teren tu chodzi. Tylko.
"Bo jest nas taka grupa ...."


Komentarze
Pokaż komentarze (3)