Jak donosi dzisiejsza Rzepka Ministerstwo Dobrego Samopoczucia Donalda Tuska nie może w żaden sposób rozwiązać umowy z firmą byłego członka PO i senatora z list PO Pana Misiaka.
Pan Misiak kajał się ostatnio i twierdził że na żadnym etapie nie brał udziału w korzystnym dla siebie wyniku wyboru jego firmy WORK SERVICE na główną firmę doradzającą zwolnionym przez rząd Donalda Tuska pracownikom stoczni.
Dodatkowo Pan Misiak stwierdził że cała hucpa medialna to wielkie nieporozumienie bo jego firma nie zarobi na tym kontrakcie ani grosza. Wszystko miało iść po kosztach własnych a koszty miały wynosić circa 10%.. Także 55 milionów miało prawie w całości trafić do stoczniowców.:)
I tu dochodzimy do tytułu tego postu. Dziś w Rzepie Prezes firmy Work Service (czyli podkomendny Pana M.) stwierdził że WS jest gotowy oddać kontrakt po zapłaceniu 1 mln kary przez naszych rządzących oraz UWAGA : po zapłaceniu zysku który miała uzyskać firma Pana Misiaka - 14 milionów złotych polskich.
Policzmy 55 mln. pomnożyć przez 10% równa się 5,5 mln. kosztów.
A skąd 14 mln. zysku ? Wychodzi że łącznie firma Pana Misiaka jak hiena (czy aby i nie partia ???) miała ściągnąć z pieniędzy ludzi którzy stracili pracę ok. 19,5 mln. zł. co oznacza 35% przekazanych środków!!!!
Czy w ten sposób właśnie PO ma zamiar zasilić swą partyjną kasę po odebraniu dofinansowania partii politycznych z budżetu ? Sposób dobry jak każdy inny...
Tak to jak widać znów nas Platforma chce zrobić w ... no teraz to nazwę to w Misiaka.


Komentarze
Pokaż komentarze