W roku 1970 i 1980 strajki i wydarzenia były reżyserowane przez SB. W 1970 aby wskoczył na stolec Gierek a w 1980 aby tenże Edward z tegoż stołka wypadł.
Dziś nic się nie zmieniło. Oto PO wykorzystuje sprawę książki o agencie Wałęsie wydaną przez 24 letniego magistra do rozprawienia się z IPN-em.
Jak od rana rajcują w TV i radiu przeróżne historyki pokroju Pana Chlebowskiego ( tak tak to ten sam co umiejscawiał Powstanie Wielkopolskie w 1880 r. :))) ) . Zakrzykują żę szef IPN Kuuuuurtka (jak z obrzydzeniem wymawiają to nazwisko obrońcy agentów z PO i SLD) jest winny książce Panu Zyzakowi oraz temu że Wałęsa Lech jest Agentem a Niesiołowski Stefan lubił pogadać z esbolcami na przesłuchu.
I wszystkim umyka kilka faktów.
Po pierwsze primo - Pan Zyzak złożył w wydawnictwie swą książkę w lipcu 2008 r. a zatrudnił się w IPN w październiku 2008 r.
Po drugie primo - Pan Zyzak zatrudniony jest w Krakowskim IPN
Po trzecie i najważniejsze primo - Tymże IPN-em zarządza człowiek Platformy Obywatelskiej Pan Marek Lasota - radny sejmiku małopolskiego, wybrany z listy Platformy Obywatelskiej !!!
I tak doszliśmy do końca kolejnego genijalnego planu PO. Planu jak wziąść za mordę IPN.
Bo kto im podskoczy?
Jedna Partia Jeden Naród ........
Koniec też jest już wiadomy - ktoś chce bardzo wskoczyć na stolec .....


Komentarze
Pokaż komentarze