bwana bwana
78
BLOG

Spalikot, czyli badania opinii publicznej

bwana bwana Polityka Obserwuj notkę 3

 Po wypowiedzi Janusza Palikota dotyczącej spalenia "esbeckiego szamba", czyli archiwów IPN w mediach i Internecie podniosło się larum godne lepszej sprawy. Dziennikarze i internauci z żarliwym oburzeniem lub ostrożną aprobatą dyskutują wypowiedź pana Palikota i dywagują o dalszych losach IPN-u i lustracji. Całe to namaszczenie jest i śmieszne i straszne.

 Czy zdarzyło się Państwu być w jakimś gronie i nosić w sercu niewielką tajemnicę, coś, być może wstydliwego albo kontrowersyjnego? W zależności od przypadku może być to uczestnictwo w seksie grupowym bądź chęć udania się na pielgrzymkę, a żeby nie pozostawać przy skrajnościach - robienie zakupów w secondhandzie czyli lumpeksie. Taka tajemnica gniecie, dokucza; możliwość kompromitacji w oczach przyjaciół lub kolegów z pracy psuje humor. Co wtedy Państwo robicie? Tego nie wiem. Łatwo natomiast sobie z tym poradzić, samemu zdradzając tajemnicę w formie żartu albo wyszydzenia. " - Fantastyczna marynarka, Grzesiu, gdzie ją kupiłeś? - A, mam taki fajny lumpeks niedaleko" i puszczenie oka do rozmówcy. Sytuacja jest dwuznaczna i to działa na naszą korzyść. Wystarczy obserwować reakcję rozmówcy. Jeśli wywraca oczami, szydzi lub okazuje odrazę, wiemy już, że przyznanie się do zakupów w secondhandzie nie zostanie zaaprobowane. Razem z kolegą śmiejemy się więc z własnego żartu i wieczorem w azylu domowego zacisza doszywamy do marynarki nową metkę Pierre Cardin, Hugo Boss lub innej uznanej marki. Krótko mówiąc - wypuściliśmy balon próbny i ktoś właśnie przypalił go petem.

 Najwyraźniej Janusz Palikot pełni rolę baloniarza w Platformie Obywatelskiej. Ponieważ ma opinię cudaka, PO łatwo wycofać się z każdej wypowiedzi pana Palikota, która została źle przyjęta przez media czy opinię publiczną, a Jemu samemu kazać przeprosić lub złożyć samokrytykę i obietnicę poprawy. Jeśli jednak jakiś kontrowersyjny pomysł wypuszczony Palikotem przez Platformę nie zostanie rozstrzelany przez dziennikarzy a fora internetowe nie wybuchną świętym oburzeniem, PO może ten pomysł zacząć sprzedawać zupełnie serio. 

 Jeśli zastanawialiście się Państwo, jak to jest możliwe, że taki oryginał jak poseł Janusz Palikot ma swoje miejsce w poważnej i pełnej estymy partii jaką jest PO, to być może właśnie poznaliście odpowiedź. Zaskakująca jest natomiast powaga, z jaką Balony Palikota traktowane są przez doświadczonych dziennikarzy, którzy zdają się nie zauważać, że deliberując poddają się dobrowolnie badaniu, którego być może nie zaakceptowaliby. No, chyba że to jednak świadomy udział w symbiozie, Palikot używa dziennikarzy jako miernika, a oni mają o czym pisać.

 Rzut oka pod szminkę debaty publicznej jest więc i śmieszny i straszny.

bwana
O mnie bwana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka