Wałęsa był w 1980 r. jedyną obok Jana Pawła II ikoną rozpoznawaną na świecie.Stwierdził że jako historyk nie słyszał o Lechu Kaczyńskicm jako ważnym uczestniku tamtych wydarzeń. Podawanie go jako kogoś z pierwszego nurtu Solidarności uważa jako NIEPOROZUMIENIE.
Jezeli uznany za granicą historyk, autor kilkunastu życzliwych książek o Polsce mówi takie rzeczy to... chyba jest coś na rzeczy panie J.Kaczyński?


Komentarze
Pokaż komentarze