Jako historyk amator ,,specjalizujący "się w zagadnieniach II wojny ,zacząłem od dłuższego czasu mieć przykre wrażenie, czytając np.opracowania opisujące strukturę dojścia Hitlera do władzy ,że ... ja to właśnie przerabiamwe własnym państwie. Po krótkim czasie doszedłem do tego co jest żródłem tej dziwnej analogi ,to...mój rodak J.Kaczyński.
Nie czas i miejsce aby w krótkiej notce opisywać szczegółowo analogie między tymi dwiema postaciami , więc skupię się na kilku moim zdaniem najbardziej widocznych podobieństwach co do sposobu przejmowania władzy w państwie.
-Pierwszą najbardziej rzucającą się analogią jest używanie emocji w dotarciu do tłumów, które chce się przekonać do swojej wizji państwa. Im większe natężenie emocji ,a co za tym idzie agresji, tym bardziej tłum jest skłonny do manipulacji .Bo w takim przypadku myślenie zostaje zastąpione przez pierwotne instynkty ( np.spróbujcie rozwiązaćkrzyżówkę po gwałtownym wzburzeniu .Gwarantuję że to nie będzie takie łatwe aż do chwili opadnięcia emocji)
-Drugą bardzo ważną analogią jest znalezienie wroga wewnętrznego , który by zjednoczył PRAWDZIWYCH PATRIOTÓW pod wspólnym hasłem do walki z tymi, których nie przekonuje nowa idea państwa.. U Hitlera byli to niemieccy żydzi. U J.Kaczyńskiego polscy zdrajcy.
-Musi być też oczywiście wróg zewnętrzny ,który knuje razem z wewnętrzym .W Niemczech zdefiniowano wroga w postaci ZSRR ,państw dawnej ententy i międzynarodowej finansjery. U J.Kaczyńskiego to Rosja, Niemcy i częściowo UE.
-Wiara w nieomylność wodza jest cnotą dlatego dialog z inaczej myślącymi jest raczej niemożlicwy .Dlatego wrzuca się ich do jednego wora razem ze zdrajcami.Wszak to jest wojna ( Raport O STANIE PAŃSTWA J.Kaczyński) a na wojnie potrzebana jest wiara i jednomyślność.Jednostki niepewne i strachliwe są z szeregów eliminowane.
-I na koniec .Czym byłaby rewolucja bez recepty na na lepszą przyszłość państwa? U Lenina była to równośc klasowa ,u Hitlera przestrzeń życiowa, a u J.Kaczyńskiego ,,czyste elity i sprawiedliwe państwo''
Starałem odnieść się w mojej krótkiej analogii tylko do kilku prostych porównań które są widoczne dla prostego ,,Kowalskiego'' Sprawy bardziej skomplikowane ,nawiązujące w swojej istocie do umysłów i osobowości tych dwóch postaci zostawiam psychologom bo się na tym nie znam.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)