Jestem świeżo po "Apocalipto" Mela Gibsona i gorąco polecam. Akcja rozgrywa się w 99% w pięknych, zielonych lasach deszczowych i pokazuje przede wszystkim ludzi żyjących w harmonii z przyrodą, tak jak sobie to marzą ekolodzy.
Pod "Apokalipsą" mógłby się zapewne podpisać Greenpeace, gdyby nie gdyby nie nazwisko reżysera, któremu lewacy już przylepili łatkę "kontrowersyjnego" za krew w "Pasji" pokazaną w celu innym niż rozrywkowy.
No więc gorąco polecam obejrzenie tego "kontrowersyjnego" filmu, chociaż jego ogólna wymowa na pewno nie spodoba się tym, którzy dostrzegą niepokojące podobieństwa między kulturą szwarccharakterów w tym filmie i swoją.
Po tej frakcji spodziewam się wysypu oburzonych pochrząkiwań "och, ależ brzydka jatka", co nie przeszkodzi im następnego dnia pójść na "Piłę III" i przez cały film ciamkać popkorn.
Tym, którzy nie widzieli filmu odradzam czytanie komentarzy - chyba że chcą poznać zakończenie :)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)