204 obserwujących
1531 notek
1574k odsłony
  756   0

Kto następny? Padło na jasnowidza!

Czy oni całkowicie zawłaszczyli państwo?

Politycy uparcie twierdzą, że nie. Mimo,  iż w sprawie zabójstwa Krzysztofa Olewnika ciąg zdumiewających wydarzeń systematycznie się wydłuża.


Gdy już wydawało się, że w związku z żywszym przebiegiem śledztwa, do samobójstwa w celi przygotowuje się przyjaciel zamordowanego, Jacek Krupiński, sąd niespodziewanie zwolnił go z aresztu... 

Media tym razem sugerowały, że Krupiński nie zawdzięcza wolności jakimś wyjątkowo wpływowym, niekoniecznie jawnym urzędnikom państwowym, ale... jasnowidzowi! Wyglądało to intrygująco:

"U podejrzanego znaleziono bowiem notatki, z których wynikało, że wiedział, co dzieje się z porwanym. Jednak obrońcy tłumaczyli, że zapiski Jacka Krupińskiego to wynik wizyty u jasnowidza, który miał mu podać szczegółowo, co dzieje się z Olewnikiem".

Jeszcze ciekawsze były informacje o powodach dla których sąd uznał, iż podejrzanemu nie należy przedłużać aresztu.

 - To prawda, przed aresztowaniem wyjeżdżał za granicę, ale zawsze wracał (...) - Sam fakt, że dany samochód - będący zresztą własnością Krzysztofa Olewnika, nie świadczy o obecności Krupińskiego w danym miejscu. Wiadomo, że tym samochodem jeździła też żona Krupińskiego  (...) także zeznanie świadka Piotra S., że latem 2005 r. Krupiński był widziany na dworcu kolejowym w Warszawie z policjantem prowadzącym sprawę, podobnie jak wiadomości o rozmowach Krupińskiego z hersztem bandy porywaczy Wojciechem Franiewskim i jednym z zabójców - Sławomirem Kościukiem - nie są wystarczające do uznania, że Krupiński był z nimi w zmowie...tłumaczyła pani sędzia.


Z reakcji sądu wynika, że adwokaci Jacka Krupińskiego mają dużą siłę perswazji.

Zagrożony powinien czuć się feralny jasnowidz.

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale