Dawno, dawno temu, w telewizji polskiej emitowany był programik rozrywkowo-propagandowy pod tytułem "Europa da się lubić!"
Audycję nagrywaną z udziałem publiczności prowadziła pani Monika Richardson. Podobno wesoło ("Pan w koszuli w kratę! Więcej entuzjazmu!") bywało niezwykle...
Jeśli wierzyć widzom obecnym w telewizyjnym studio, program był nakręcany z "entuzjazmem". Głównie dlatego, że organizatorzy w odpowiednim momencie prezentowali widzom plansze z instrukcjami. "Brawo!" "Aplauz!", "Śmiech".
Dzięki wyraźnym komendom było miło, a nawet cukierkowato...Czy tak samo ma być na piłkarskich stadionach?
Informacja wstrząsająca.
Czy już wkrótce, na piłkarskich trybunach nie pojawią się wszechwładni nadzorcy, którzy (niczym sympatyczna pani Monika) przypilnują, aby doping kibiców był wystarczająco akuratny?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)