205 obserwujących
1531 notek
1557k odsłon
77 odsłon

Jaka "europejska demokracja"?

Wykop Skomentuj8

Dwa lata temu sytuacja była bardzo dramatyczna. Niewiele brakowało, a Europejska Demokracja upadłaby zanim się narodziła. Na szczęście miała swych wiernych Strażników. Ocalała. Potem było już z każdym dniem lepiej. Po upublicznieniu  rozkazów kanclerz Angeli Merkel  Dylematy co do przyszłosci dokumentu były już czysto teoretyczne... Demokracja nie jedno ma imię :-)


Po latach, Free Your Mind  znów przypomniał miże pojęcie "demokracji" to pełen najróżniejszych znaczeń wór bez dna. Warto o tym pamiętać szczególnie w czasach, gdy medialne bajania o procesie dalszej "demokratyzacji" UE - na jego koniec mielibyśmy dotrzeć do mitycznego modelu "europejskiej demokracji" -  towarzyszą rzeczywistemu braniu ludu za twarz...

Informacje które pojawiają się w mediach po przeforsowaniu traktatu mają kuriozalną, socrealistyczną formę.

Traktat, niczym wesoły pegeerowski traktor z traktorzystką, ma wjechać w nasze życie, przeorać się przez ugór narodowego zaścianka i zapewnić każdemu z nas życie piękne, spokojne i dostatnie. Dziennikarze z entuzjazmem zamieniają się w propagandzistów i piszą np. tak:


1 grudnia 2009 roku wjedzie w życie Traktat Lizboński. Dokument na zawsze odmieni Unię Europejską i na dobre wprowadzi ją w XXI wiek. Pozwoli też skuteczniej radzić sobie z wyzwaniami, jakie przynosi współczesny, zglobalizowany świat.


Trzeba pogodzić się z regułami  (Riebiata! Smirno!!!) "europejskiej demokracji".

Z jednego, ważnego powodu. Nie ma dokąd zwiać!

Kto nie wierzy, niech poczyta:

Demokracja zapanowała już nawet w kosmosie!

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale