Cześć!
Tak , tak- jestem cała obolała psychicznie po tej mojej pracy "fizycznej" w "ukochanej" drukarni! Nie przypuszczacie nawet ileż to trzeba mieć energii żeby wytrzymać takie pracowanie, zdaje się robisz coś konkretnego i tyle, ale nie..nie ma tak łatwo, zostawmy pracę w końcu po to mam bloga żeby się relaksować:)
Wracam wiec z pracki, ze śpiewem na ustach wędruje do moich konisi-oj no dobra do koników po prostu, i krów:) Z krowami rasy jersey mieliście kiedyś do czynienia?? Bardzo drobnej budowy , kościste małe mućki dają pyszne mleko z procentem coś koło 6(tyle tłuszczu!!) , bardzo przymilaste i na ogół fajne z wyjątkiem naszej wariatki jałówki , umaszczenie brązowo-rudawe..jeszcze trochę i będą cielaczki od nich. Potem Promila -ogierka wyprowadziłam na ujeżdżalnię, Pasti iść nie chciała zostawiłam ją bo mam już termin tego wyźrebiania , jakoś się nie kręci i oznak widocznych żadnych nie ma ale kto wie..póki co niech mieszka w stajence.
To tamto, dzieci , jakieś kanapki w locie i wypadłam na drzewa!! Do sadku na przecinanie drzewek, w tamtym roku przeciełam może dwie jabłonki bo miałam wyjazd i nie zdążyłam reszty ale teraz plany mam szeroko zakrojone!! Nie ma obijania, najpierw praca-praca, potem zwierzaki-dom, i...odpoczynek psychiczny dla mnie czyli powrót na drzewa!! hahaha Tak tam fajnie wśród tych gałęzi konarów i gałazek, tylko ja i sekator i piłka, no po prostu poczułam się bardzo miło...(jednak działa antystresacz-do czasu, wrócił M. i zgonił mnie żebym siadła do kompa(druga praca-praca czeka..), ale już jutro..znów wymksnę się na drzewo..Piłowanie gałęzi to moje powołanie-haha, naprawde czuje się,że coś sie robiło!
Jeszcze sprzedam fotkę z przebiśniegami, no i z piesami co ich nikt nie chce..Może w tym tygodniu będziemy robić dla nich zagrodę-nie mogą niszczyć wszystkiego i dlatego taki pomysł.
Co do przebiśniegów malutka dygresyjka-refleksyjka, jak miałam z 10 lat to o nich pisałam tak:
Ach cóż to za piękne kwiatki,
W ogródku wychylają główki?
Małe, niepozorne ale białe jak śnieg świeżutki?
Cienkie łodyżki, pączki,
Ach cóż to za rozkosz tak piękna?
One na powitanie wiosny!-w bielutkich sukienkach
Tak tak, pisało się kiedyś takie pierdołki:) no bo mieliśmy nawet naszą gazetę-"sami"
Były tam komiksy, krzyżówka, wiersze i opowiadania...już wtedy miałam pociąg do druku...-tiaaa-i wylądowałam w drukarni na produkcji buuu..
No to czołem kluski z rosołem hejka
Pozdrawiam moje dziewczyny tak tak moje Brukselki!!(Agnieszko:)
hej


Komentarze
Pokaż komentarze