Godziemba Godziemba
437
BLOG

Niemiecki desant na Kretę (1)

Godziemba Godziemba Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

Niemiecki desant na Kretę w 1941 roku był jedną z najśmielszych operacji II wojny światowej.

       Już 7 marca 1941 roku  wraz z wyładunkiem pierwszych oddziałów Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, w ateńskim hotelu „Akropol” rozpoczął funkcjonowanie sztab gen. Wilsona. Od 7 marca do końca miesiąca udało się dostarczyć na miejsce przeznaczenia ok. 31 tys. ludzi, w tym 1 Pancerną Grupę Brygadową, nowozelandzką 2 DP i australijską 16 BP wraz z dwoma pułkami artylerii ciężkiej.

        W sumie do początku  kwietnia 1941 roku w ramach operacji  „Lustre” brytyjskie okręty przewiozły do Grecji prawie 59 tysięcy żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej.

      Głównym zadaniem „W-Force” miała być obrona przed atakiem Niemców  z terenu Bułgarii. Plan gen. Wilsona przewidywał obronę przełęczy przez znacznie lepiej wyposażone wojska brytyjskie, przy jednoczesnym pozostawieniu wysokogórskich pozycji Grekom zaprawionym w dotychczasowych walkach z Włochami na terenie Albanii.

       W momencie ataku Niemiec 6 kwietnia alianci na froncie greckim dysponowali ok. 600 tys. żołnierzy (w tym 58,5 tys. Brytyjczyków), ok. 180 czołgami i ok. 300 samolotami (ponad połowa należała do RAF-u). Niemiecka przewaga była prawie dwukrotna w ludziach, a kilkukrotna w sprzęcie pancernym i samochodowym (1:7) oraz lotniczym (1:3).

      Zdobycie przez Niemców Salonik i przebicie się XVIII Korpusu w głąb Grecji doprowadziły do załamania obrony greckiej armii „Wschodnia Macedonia”, której dowódca gen. Bakopulos 9 kwietnia  podpisał akt bezwarunkowej kapitulacji. Szybkie postępy wojsk niemieckich w północnej i środkowej Grecji sprawiły, że „W-Force” i sojusznicze oddziały greckie na prawie całym froncie cofały się w kierunku Peloponezu – półwyspu, którego usytuowanie geograficzne umożliwiało długotrwałą obronę.

     Jest on całkowicie oddzielony od Grecji kontynentalnej głęboką zatoką, natomiast wąski pasek lądu w okolicach Koryntu przecina długi na 6 km i głęboki miejscami nawet na 70 m Kanał Koryncki, łączący morza Egejskie i Jońskie.

      26 kwietnia 1941 rok niemieccy spadochroniarze zdobyli Korynt i okolice kanału.  Po dwóch dniach operacja koryncka zakończyła się  powodzeniem przy stosunkowo niewielkich stratach (63 zabitych, 16 zaginionych i 174 rannych. Sukces ten  wywołał euforię wśród dowódców niemieckich wojsk spadochronowych.

     W rezultacie tej śmiałej akcji wojska alianckie zostały rozdzielone na dwie części: główne siły stacjonujące na Peloponezie i mniejsze wojska w Attyce, liczące kilkanaście tysięcy ludzi. Większość wojsk alianckich w Attyce zdołała się ewakuować z portu w Pireusie. 27 kwietnia 1941 roku niemieckie czołgi wjechały do praktycznie niebronionych Aten. Król Grecji Jerzy II opuścił kontynent na pokładzie brytyjskiej łodzi latającej udającej się na Kretę.

     W kolejnych dniach podobną ewakuację  przeprowadzono w mniejszych portach na Peloponezie, zajmowanym przez niemiecką 5 DPanc, która dotarła 28 kwietnia do portu ewakuacyjnego w Kalamacie. W nocy do portu dotarł silny zespół (2 krążowniki i 9 niszczycieli), ale z rozkazu dowodzącego nim komandora Bowyer-Smitha przerwano załadunek po zaokrętowaniu zaledwie 332 żołnierzy alianckich. Na skutek tej decyzji w porcie pozostało prawie 8000 żołnierzy alianckich, głównie z nowozelandzkiej 6 Brygady Piechoty, którzy dostali się do niewoli.

     W sumie z nieco ponad 53 000 żołnierzy Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego w Grecji ewakuowano do Egiptu i na Kretę ok. 41 000, uzupełnionych oraz  ok. 10 000 żołnierzy greckich. Trzon obrońców Krety miały stanowić właśnie oddziały uratowane w toku tej ewakuacji.

        Po zakończeniu walk w kontynentalnej części Grecji i podpisaniu aktu kapitulacji w Semmering, Niemcy zaczęli zastanawiać się nad kolejnym celem ataku.

     W obliczu trwającej kampania w Afryce Północnej, jej powodzenie zależało od panowania nad morskimi i powietrznymi liniami komunikacyjnymi. O ile wywalczenie przewagi w powietrzu nie stwarzało Luftwaffe w roku 1941 większego problemu, to na morzu brytyjska Flota Śródziemnomorska, korzystająca z baz w Egipcie, na Malcie, Krecie i Cyprze, stanowiła przeszkodą w nieskrępowanym transporcie materiałów wojennych dla Rommlowskiego „Afrika Korps”.

     W niemieckim dowództwie toczyły się spory czy należy przeprowadzić operację na Maltę czy Kretę. Planiści doszli do wniosku, że jednoczesny atak na dwa tak duże cele był prawie niemożliwy do przeprowadzenia posiadanymi siłami.

     W trakcie narady 21 kwietnia Keitel i Jodl opowiadali się za atakiem na Maltę,  będącą kluczową bazą aliancką na Morzu Śródziemnym i cierniem w oku sztabowców OKW. Marszałek Göring i generał porucznik Kurt Student uważali, iż nie można zostawić w rękach brytyjskich tak strategicznego punktu we wschodnim basenie Morza Śródziemnego, jakim była Kreta.

       Opanowanie wyspy przez Niemców pozwoliłoby osiągnąć im całkowitą kontrolę nad Morzem Egejskim, a także  presję na Turcję, by zachowywała się zgodnie z niemiecką racją stanu. Jednocześnie widzieli zdobytą wyspę jako bazę wypadową dla kolejnych podbojów – po Krecie przyszłaby kolej na Cypr, a ostatecznym celem byłby Egipt i Kanał Sueski, gdzie spadochroniarze mogliby ułatwić nacierającym czołgom Rommla zdobycie tej najżywotniejszej arterii Imperium Brytyjskiego.

     Zdobycie Krety pozwoliłoby także – według Göringa - na zabezpieczenie pól i instalacji naftowych w Ploeszti przed ewentualnym atakiem bombowym z baz na wyspie, co było szczególnie ważne w przeddzień operacji „Barbarossa”. W rzeczywistości realne zagrożenie dla Ploeszti było znikome – na Krecie nie było lotnisk zdolnych do przyjęcia dużej liczby średnich i ciężkich bombowców, a startujące z wyspy maszyny miałyby do pokonania długą trasę nad nieprzyjacielskim terytorium, pod ciągłym ostrzałem artylerii przeciwlotniczej i myśliwców osi.

     O wiele  lepsza infrastruktura lotniskowa i portowa była na Malcie i Cyprze), a krytyczna sytuacja na froncie północnoafrykańskim zagrażająca Kanałowi Sueskiemu angażowała Brytyjczykom wszelkie dostępne środki, którzy nie brali pod uwagę prowadzenia z Krety większych akcji zaczepnych do czasu pomyślnego zakończenia kampanii w Afryce.

      Hitler miał wprawdzie pewne wątpliwości odnośnie do transportu całości sił drogą lotniczą, ale ostatecznie przychylił się do operacji kreteńskiej.

CDN.

Godziemba
O mnie Godziemba

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura