chupacabras chupacabras
31
BLOG

LEPSZYCH BRAK!

chupacabras chupacabras Polityka Obserwuj notkę 5

O kim mowa? O PiSie.

Nie brak w szeregach tej partii ludzi, którzy są zwykłymi oportunistami, którzy nie są kwintesencją inteligencji, którzy plotą brednie, którzy nie różnią się niczym od swoich politycznych oponentów.

J. Kaczyński to człowiek o wielu wadach. Podobnie minister Ziobro. Mogę zgodzić się, że Kaczyński dzieli Polskę dość prosto: na czarne i białe, a życie przecież takie nie jest. Ziobro z kolei potrafi pleść przez 5 minut coś, a jednocześnie nic. Kaczyński nadużywa słowa "układ", jest niezbyt atrakcyjny fizycznie (czyt. niereprezentatywny). Może nawet faktycznie sądzi, że tylko on wie jak walczyć z patologią w Polsce i jak nasz kraj uzdrowić. Nie lubię Gosiewskiego, nie przepadam za Dornem. Wiele decyzji i działań PiSu mi się nie podoba.

W jednym jednak Kaczyński ma rację - Polska dzieli się na ludzi, którzy chcą zmiany i na tych, którym ta zmiana nie jest na rękę.

Nie mam tu na myśli zwykłych obywateli, którzy chcieliby dobrze, ale tak naprawdę nie wiedzą co jest grane. Być może są tacy co fanatycznie wierzą Kaczyńskiemu, są pewnie i inni, którzy pochłaniają jak gąbka to co powie im TVN. Nie o nich mi chodzi.

Mam na myśli ludzi będących u władzy i tych, którzy na władzę mają realny wpływ (wynikający z czegoś więcej niż zwykłe prawo wyborcze). Tutaj mamy wyraźny podział na tych, którzy zmiany chcą i tych, którzy bronią istniejących patologii.

Jeśli więc ktoś opowiada się za zmianami to po prostu nie ma alternatywy - musi popierać PiS, przy wszystkich wadach tej partii.

Chciałbym, naprawdę chciałbym by znalazła się partia kryształowo czysta. Walcząca jedynie uczciwymi metodami, której jedynym celem byłoby dobro państwa (w takim stopniu, że bez wahania poświęciliby nawet własne życie, gdyby zaszła taka potrzeba). Chciałbym, by taka utopijna partia zachowywała najwyższy stopień moralności i nie stosowała brundych chwytów w kampaniach wyborczych. Niestety, takich ludzi brak. Poza tym, czy naprawdę grając zawsze czysto dałoby się zmienić Polskę? Mam poważne wątpliwości, wszak "twardym trza być, nie miętkim". Przeciwnicy czysto nie grają, a sędzia jakiś taki stronniczy się wydaje.

PiS chce zmian, ja również chcę zmian, wszystkie opozycyjne partie tych zmian zwyczajnie nie chcą. Kto się nie zgadza to proszę o wskazanie mi alternatywy. Pokazanie drogi. Na kogo mam głosować? Kto chce zmian w Polsce? Którą partię warto wybrać i dlaczego?

Rozumiem, że może denerwować ciągłe słyszenie: układ to, układ tamto - szczególnie, gdy nie wiemy o kim tak naprawdę mowa (nie wskazuje się nam konkretnych osób). Czy jednak układ nie istnieje? Tylko naiwniak mógłby tak sądzić. Układy istnieją i to nie tylko w Polsce, a na całym świecie. Tyle tylko, że w Polsce działa on na większą skalę. Nie chodzi mi o układ, gdzie np. zbierałaby się grupa 10 osób i decydowała o tym co będzie się działo w naszym kraju. Takiego układu nie ma i nie da się go wskazać.

Tak, nie da się go jednoznacznie wskazać, tzn. powiedzieć i wskazać palcem, że ten, a ten do układu należy. Skoro jednak go nie ma to zostawiam wszystkich z takim pytaniem: dlaczego jest wiele innych krajów, w których obywatele żyją znacznie dostatniej, w których ich realne prawa (np. konsumenckie) są większe? Czy to wina komuny?

Tak, mieliśmy w Polsce komunę, ale tak samo Czesi, tak samo Słowacy. Dlaczego te państwa rozwijają się od nas lepiej? Jest wielu, którzy twierdzą, że gdyby nie Balcerowicz to byłoby teraz jeszcze gorzej. Rozumiem, on działał w bardzo złych warunkach i zrobił co mógł najlepszego. Dlaczego więc ci sami ludzie (tak wyrozumiali dla Balcerowicza) oczekują od PiSu cudownych przemian w Polsce po 2 latach ich rządów? Czyżby oni przejęli kraj, w którym wszystko szło pięknie do przodu i trzeba było jedynie poruszyć odpowiednie trybiki, by po 2 latach nasz kraj był krainą mlekiem i miodem płynącą?

Nawet jeśli przyjmiemy, że "układu" nie ma to musimy zgodzić się, że w Polsce jest wiele patologii. Z nimi trzeba walczyć. Ja chcę zmian, podobnie wielu moich rodaków i dlatego popieramy PiS mimo wszystkich ich niedoskonałości, mimo tego, że można działać lepiej, skuteczniej.

Czas wreszcie zrozumieć ten mechanizm, to nie jest ślepa wiara w to co mówi "kaczor", to nie jest fanatyzm polegający na powtarzaniu za Rydzykiem. Skąd to ciągłe poparcie dla PiS?

Zwyczajnie - brak alternatywy.

chupacabras
O mnie chupacabras

PIERWSZY CUD NOWEGO RZĄDU - Polacy mieli wracać z zagranicy... i wracają... pierwszy wraca Krauze :) Piszę (podana kolejność jest przypadkowa): 1. czasem z nudów; 2. czasem, by poćwiczyć; 3. czasem, by faktycznie coś przekazać. Żaden komentarz nie zostanie tu wykasowany. W 2005 roku zagłosowałem na PO, choć nie jako ktoś kto chciał POPiSu, była to raczej taka "wykształciuchowska" decyzja. W 2007 to w pełni już świadomy wybór PiS i na razie nie widzę dla tej partii cienia alternatywy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka