chupacabras chupacabras
33
BLOG

Ach jak przyjemnie...

chupacabras chupacabras Polityka Obserwuj notkę 10

Krążę sobie to tu to tam, wśród różnych wpisów na Salonie. Co rusz czytam wypowiedzi osób, z którymi zupełnie się nie zgadzam. Natychmiast mam ochotę coś odpisać, ale zaraz potem przychodzi spokój i rodzi się pytanie: po co?

Mógłbym odpisać, mógłbym spróbować wdać się w polemikę, mógłbym. Fakt jest jednak taki, że choćbym wysunął najcięższe argumenty (a powiem szczerze, za małą mam wiedzę, by tak zrobić) to i tak wiem, że zatwardziałego przeciwnika PiSu nie będę w stanie nimi przekonać.

Po co więc się złościć? Po co tracić czas na odpowiedzi wszystkim tym, których uznałem za niereformowalnych?

Jest fajnie. PiS prowadzi w sondażach, prawdopodobnie wygra wybory. Kto wie - może nawet uzyska wynik dużo lepszy niż poprzednio?

A niech mnie mają za oszołoma, niech nie szanują mych poglądów, co mi tam. Ja wiem czemu popieram PiS i wiem, że potrafię myśleć sam tak jak i wielu moich znajomych, którzy są zwolennikami PiSu, a Wam przeciwnikom cóż pozostało? Złość i żal. Wyładowywanie swej frustracji w komentarzach.

A mi tymczasem jest przyjemnie :)

chupacabras
O mnie chupacabras

PIERWSZY CUD NOWEGO RZĄDU - Polacy mieli wracać z zagranicy... i wracają... pierwszy wraca Krauze :) Piszę (podana kolejność jest przypadkowa): 1. czasem z nudów; 2. czasem, by poćwiczyć; 3. czasem, by faktycznie coś przekazać. Żaden komentarz nie zostanie tu wykasowany. W 2005 roku zagłosowałem na PO, choć nie jako ktoś kto chciał POPiSu, była to raczej taka "wykształciuchowska" decyzja. W 2007 to w pełni już świadomy wybór PiS i na razie nie widzę dla tej partii cienia alternatywy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka