Zagłosuję na PiS. Podobną deklarację składałem już wielokrotnie na łamach Salonu24.
Uczynię to, gdyż uważam, że z Polską (w takim stanie w jakim się ona znajduje) jest coś nie tak. Czuję, że trzeba coś zmienić i nie wierzę, by jakakolwiek partia poza PiSem próbowała się podjąć tych zmian. Jednak każdy kij dwa końce ma.
"Kto jest uczciwy bać się nie musi". Ile razy słyszeliśmy z ust polityków PiSu oraz wielu z jego zwolenników te właśnie słowa? Często. Nie jest to jednak prawda.
Znam osobę (kim ona dla mnie jest nie ma znaczenia), o której sądzę, że jest osobą uczciwą. Prowadzi ona małą firmę i można określić ją jako osobę należącą do klasy średniej. Na pewno osobie tej zdarzyło się dać w życiu łapówkę. Kto prowadzi własną działalność gospodarczą wie, że niektórych spraw bez łapówki po prostu załatwić się nie da.
Więc osoba ta obawia się PiSu. Obawia się, że w każdym miejscu może zostać podsłuchana i choć wie, że jej samej raczej trudno będzie coś zarzucić to uważa że może wiele stracić choćby w sytuacji, gdy zostanie wezwana na świadka w jakiejś sprawie.
Myślę, że każdy z nas, niezależnie od partii jaką popiera, ma swoje racje. Każdy z nas ma powody, by głosować na tych, a nie innych. Dlaczego więc nasze dyskusje zamiast być merytoryczne i spokojne są przesiąknięte jadem i nienawiścią? Czy naprawdę trzeba się wzajemnie obrażać.
Rozumiem, że polityka jest ważną sprawą, ale czasem trzeba wiedzieć kiedy ustąpić. Szkoda psuć sobie nerwy, życie jest na to za krótkie.
Głosuję na PiS, bo uważam, że tak trzeba, ale rozumiem innych, którzy sądzą inaczej.
Dlatego wydaje mi się, że zanim zmieszamy kogoś z błotem, powinniśmy spojrzeć na sprawę jego oczami i ujrzeć też drugą stronę medalu.
Niech każdy odda głos w zgodzie z własnym sumieniem, a potem pozostaje już tylko czekać i zaakceptować wybór większości głosujących.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)