Inspiracją do napisania poniższej notki był komentarz Mireksa znaleziony pod wpisem Starego, zatytułowanym "Bezwstyd" (http://stary.salon24.pl/67801,index.html). Ponieważ znam jakość i treść tekstów owego, jak sam siebie określa, emerytowanego geologa, w zasadzie bez lektury treści wiedziałem o czym będzie wpis. Nie pomylilem się.
Mireks tymczasem tak skwitował komentarze do tekstu, płynące spod klawiatury ludzi przychylnych PiSowi (http://stary.salon24.pl/67801,index.html#comment_989794):
"Skomentuję trochę inaczej, gdyż czytam wypowiedzi osób, które myślą inaczej niż Ty i co obserwuję? Ani jednej merytorycznej odpowiedzi lub próby dyskusji."
To ja teraz proszę Szanownego Mireksa o merytoryczną odpowiedź na poniższy mój tekst:
"Guguguuu, aremmemee, parammapapprprpapappaam, zrykwaedaddlf, ppfffffffff, hehee, bleblebleble, plumplum, pirutyjksdlaeee."
Czy na bełkot, Szanowny Mireksie, da się merytorycznie odpowiedzieć?
Oczywiście pod wpisem Starego od razu pojawiło się kółeczko wzajemnej adoracji, złożone z ludzi, których najwyraźniej nie interesują aktualne sprawy Polski oraz to w jaki sposób partia sprawująca władze rządzi. Dla tych poglądowo zamkniętych ludzi liczy się tylko jedno, dowalać PiSowi. Zupełnie jakby to PiS nadal rządził.
Ludzie ci wyśmiewają krytykę mediów przez PiSowców, a ja chciałbym spytać zatem, jak długo trwałaby w mediach afera, gdyby marszałek z PiSu nie zezwolił na uczczenie minutą ciszy śmierci byłego posła i aktualnego senatora z PO, mimo że wcześniej ten sam człowiek, zezwolił na uczczenie tym samym byłą posłankę Samoobrony o bardzo wątpliwej reputacji? Czyż nie byłby to wtedy skandal na światową skalę? Czyż nie uruchomiłoby to fali oburzenia najbardziej uznanych autorytetów? Czyż nie cytowanoby zagranicznej prasy, oburzającej się na "faszystów z PiS"?
Jak można dyskutować z osobami, które nie są w stanie przyznać, że media manipulują i to ostro, choć na pewno osoby te są tego świadome?
Ludzie... litości... Pisanie farmazonów, że PiS tonie naprawdę nie spowoduje, że tak się stanie. Wiem, że chciejstwo to fajna rzecz, ale doprawdy, w praktyce się nie sprawdza. A najlepszym dowodem na to, że PiS ma się dobrze, są właśnie tego typu wypowiedzi. Tak się PiSu boicie, boicie się że wróci do władzy, że ani na chwilę nie możecie przestać o nim myśleć i nieustannie musicie z nim walczyć. Wiadomo, "watahy trza dorżnąć" (Sikorski przy okazji pokazuje ten wspaniały styl rządzenia serwowany przez PO), bo jeszcze się odrodzą i co wtedy?
A tymczasem to wstrętne CBA robi swoje i zatrzymało Dariusza Wdowczyka, trenera II-ligowego klubu Polonia Warszawa w związku z korupcją w piłce noznej(http://www.polskatimes.pl/3850,29326.htm)...
Oj trzeba będzie poczekać, by móc bezkarnie lody pokręcić... rozumiem, że to musi Was boleć... to właśnie stąd bierze się ten Wasz niekończący się skowyt...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)