Effendi Effendi
132
BLOG

Traktat o puszczaniu bąków w pokoju.

Effendi Effendi Polityka Obserwuj notkę 37

Gdzie są granice w pluciu we własne gniazdo? Znana stara śpiewka z okresu "wielkiej przegranej jedynie słusznego prezydenta Mazowieckiego" - Polacy " nie dorośli do demokracji". Rozumiem, że kampania wyborcza A.D.2007 miała być " najbrudniejszą " w historii, ze względu na metody PIS-u. Jak na razie w środkach nie przebierają ludzie związani z PO oraz jej "fani". To PIS miał walczyć hakami, ale to co fundują nam "schodzące elity" to żenujący spektakl i na stos rzuca się "autorytety".
Kiedy autorytet jest tak WIELKI, że "puszczanie bąków" to nie faux pas ? A może w tych wszystkich "figurach salonowych" powinno się pojawić proste stwierdzenie o "psuciu powietrza" i prostej diagnozie o braku wychowania. Król jest nagi, a czasami i okrutny.

Rozumiem, że Pan Mrożek nie jest pocieszony, że Kaczyńskiemu przybywa. Jest jednak pewna granica w okazywaniu swego "niezadowolenia". Pan Mrożek" boi się Polaków", którzy mają "czelność" dokonać demokratycznego wyboru innego niż "jedynie słuszny". Rzuca swój autorytet i "puszcza bąki w pokoju". Czy warto Panie Sławomirze ? Może Pan się "zapisze" do Niemców - oni są narodem bez kompleksów. A w dzisiejszym świecie ich "ordnung" jest taki mrożkowsko groteskowy. A może Rosjanie, tam groteska jest "wpisana" w życie obywateli od rewolucji z 1917r . Pozostawię wybór Szanownemu Panu .

Kilka dni temu podobnie "zepsuł powietrze" inny, rzutki autorytet profesor Bartoszewski. Drugi dyplomaty III RP (pierwszym niewątpliwie jest Wielki Bronisław) rzucił ostre tezy o przeciwniku, by "pogrążyć" kandydata, który nie jest jego faworytem. Tylko forma, w jakiej to zrobił - ta diagnoza psychiatryczna. Czysta amatorszczyzna, i to zadęcie profesorskie - to jest jak "mentalne molestowanie" A wydawało mi się, że Pan profesor jest historykiem a nie medykiem. Panie Profesorze, przy szacunku dla Pana życiorysu nasuwa się tylko jedno pytanie. Czy warto poświęcić lata wyrzeczeń i poświęcenia dla Rzeczpospolitej, w imię czego można obrażać lekkim słowem wybór 35% Polaków ? Nawet, gdyby był on błędny, to czy warto szafować "swoim dobrym imieniem?

Dzisiaj zmarł Kapela Rodzin Katyńskich - ks. Zdzisław Peszkowski. Na pewno było mu przykro, że Katyniem "grano wyborczo" w ostatnich dniach. Tak, oskarżam obie strony, że "nie ma dla nich tematów tabu", by sobie wzajemnie dokopać. Powiem krótko, otóż pozostaje zwykła ludzka przyzwoitość i wyobraźnia. Bardzo łatwo jest "zagalopować się" , rzucać wzajemne inwektywy , tylko po 21X 2007 dla większości z nas przyjdzie wspólnie żyć w Polsce. A po drodze można jeszcze Kogoś stratować. Na uroczystościach "katyńskich" w listopadzie zabraknie Kogoś, kto niewątpliwie byłby na nich, gdyby żył.

Effendi
O mnie Effendi

Za Wandeę !

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (37)

Inne tematy w dziale Polityka