Komisja, która służy do kontroli służb specjalnych ma składać się z 5 członków.Faktyczna opozycja jaką jest klub PIS ma 1, słownie: jednego przedstawiciela. Jeden z priorytetowych celów faktycznej koalicji PO-PSL-LiD tym samym jest na "dobrej drodze". De-Kaczyzacja zaczęła się.
Gdyby, ktoś próbował nam wciskać, że to przejaw "taniego państwa" , to myślę , że jest to oszczędność "państwa totalitarnego". Jedna osoba, to praktycznie żadna kontrola. PAX A LA PO zaczyna pachnieć bezwzględnym państwem policyjnym. Przypomnę, że za czasów "kaczystowskiego" rządu komisja liczyła 9 osób i sławetnym jej przewodniczącym był poseł Graś. Słynny z określeń Securitate i Stasi w stosunku do CBA.Sam ma je obecnie "koordynować".
Myślę, że żarty się kończą a dzisiaj zaczęła się reaktywacja WSI, i będzie nam trudno to zauważyć, gdyż kontroli służb specjalnych NIE BĘDZIE.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)