Effendi Effendi
34
BLOG

Oczekiwana zmiana miejsc.

Effendi Effendi Polityka Obserwuj notkę 25

Mamy oficjalną cezurę. Od piątku 16.11.2007 roku mamy w Polsce rząd Tuska, który na stanowisku Premiera Rzeczpospolitej wymienił Jarosława Kaczyńskiego.

Pragnę przypomnieć publicystom, gdzie lokują się ze swoimi sympatiami w firmamencie politycznym Polski. To oczywiście nie powinno zmieniać ich preferencji politycznych, choć niewątpliwie pociąga za sobą zmianę stylistyki. Do niektórych ten fakt jeszcze nie dociera. A taka zmiana wymaga jednak pewnych dopasowań w ramach profilu.

Oczywiście, to tylko sprawa smaku ale u polityków różnie to bywa. PSL znane było z tego, że tworzyło z Millerem rząd, do którego w Sejmie było w opozycji. To się nazywa schizofrenia i czasami się zdarza.

Można mamić odbiorców śpiewką o niezależnej publicystyce, o obiektywnej ocenie bieżących zdarzeń o siedzeniu na barykadzie okrakiem, ale to jednak czcza gadanina. Z obserwacji publicystów, którzy pozują na "obiektywnych" i tak wynika, że w momentach krytycznych i "podbramkowych" wyłażą osobiste preferencje lub koniunkturalne konieczności. Wszyscy jesteśmy ludźmi, jako tacy mamy prawo błądzić.

Kaczyńskiemu można wiele zarzucić, ale czas jego rządów wymusił mocne samookreślenie się i wiele masek u osób publicznych spadło, także u dziennikarzy.Uważam to za jeden z kilku prawdziwych sukcesów byłego Premiera. Dwa lata rządów Kaczyńskiego to szczera próba charakteru dla niezależnych dziennikarzy. Inna sprawa, że proces ten trwa dalej. Już kilka razy po 21 X 2007 czytając niektórych dostrzegłem to w sposób drastyczny. Ich problem, a właściwie ich dziennikarskich sumień.( Sorry Winetou, ale biznes jest biznes).

W kwestii formalnej to z przyczyn obiektywnych (konsekwencja wolnych wyborów 2007) mamy w polityce zmianę miejsc. Dotychczasowy rząd przeszedł do opozycji, natomiast była opozycja objęła w Polsce władzę.

Na ten przykład Maryla, Free Your Mind , czy Franek i inni są publicystami, których "protegowani" są w opozycji. Dlatego też tracą statut "dziennikarzy reżymowych". Stają się dziennikarzami opozycyjnymi.

Natomiast Azrael, Renata Rudecka Kalinowska czy Galopujący Major i inni to publicyści o sympatiach prorządowych.

Taka jest konwencja, i nie potrzebnie niektórzy się oburzają. C'est la vie !

Te banały posłużyły mi do zauważenia, że w świecie medialnym wszystko wraca do normy III RP, czyli monopolu medialnego, jednej słusznej opcji.

Sposób informowania o wiadomościach o przekazaniu władzy pokazuje, że stare wraca.

Oczywiście, jeszcze jakiś czas potrzebny jest nowej władzy do formalnego przejęcia mediów publicznych, ale ich obecny serwilizm zadaje kłam o rzekomym ich zawłaszczeniu przez PIS. Kilku dziennikarzy, ot całe przejęcie. Cała machina TVP i PR już teraz prześciga się z dotychczas opozycyjnymi a teraz w pełni dyspozycyjnymi mediami tzw. stacji niezależnych. Monopol informacyjny został przywrócony. Niedługo "oszołomom" pozostanie Radio Maryja i niezależne witryna internetowe, dosyć niszowe miejsca. I trochę marginalizujące te 5mln 150 tys wyborców PIS-u, ale kogo to.... .

"Chcieliście Polski, no to ją macie,

skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie ".

Effendi
O mnie Effendi

Za Wandeę !

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka