http://www.tvn24.pl/0,1551404,0,1,wiadomosc.html
Mimo dużych wysiłków Prezydenta Kaczyńskiego w kierunku urealnienia pomysłu rurociągu Odessa – Brody – Gdańsk. I generalnie odblokowanie możliwości dywersyfikacyjnych , chociażby poprzez azerską czy kazachską ropę a w przyszłości również i gaz. To jednak Premier Pawlak ma inne zdanie na ten temat:
„Jacek Karnowski: Jeszcze króciutko na koniec, panie premierze, proszę o krótką odpowiedź. Rzeczpospolita informuje, że prywatna niemiecka firma chce wybudować gigantyczny gazociąg do granicy z Polską w rejonie Szczecina. Dzięki niemu rosyjski Gazprom będzie mógł w przyszłości sprzedawać nam gaz z bałtyckiej rury i że do 28 czerwca rząd musi wydać opinię na temat tej inwestycji. Jeżeli nie wyda opinii, będzie to równoważne ze zgodą.
Waldemar Pawlak: Nie sądzę, żeby był tego typu automatyzm, natomiast trzeba też zwrócić uwagę na jedną prostą rzecz – że my nie mamy obowiązku finansować inwestycji rosyjsko–niemieckich, jeżeli one będą dawały drogi gaz. Jeżeli pozyskamy gaz tani z innych źródeł, to nie ma tutaj żadnego ryzyka. A jeżeli już mamy kupować gaz od Gazpromu, to może kupmy go bezpośrednio, po co nam finansowanie jakichś ekscentrycznych inwestycji, które są bardzo drogie i tym samym podwyższają koszt gazociągu? Wydaje się, że w tej sprawie potrzebna jest większa otwartość i mniej uprzedzeń, a po prostu takie biznesowe i bezpośrednie kontakty, tak, żebyśmy uzyskiwali energię po dostępnej cenie ...”
http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/default.aspx?id=14593
W kontekście zamierzeń wybudowania terminalu na gaz płynny LPG w okolicach Szczecina, ten nowy gazociąg jest wymierzony w opłacalność tego terminala.
http://www.rp.pl/artykul/140704.html
Dzisiaj, spotkanie Premiera Tuska z Premierem Finlandii , podobno mają uzgadniać wspólne stanowisko w sprawie sprzeciwu wobec rosyjsko- niemieckiego przedsięwzięcia bałtyckiego. Może się okaże, że Premier Finlandii wyjedzie z Polski zdziwiony stanowiskiem Polski.
Być tak „przeciw”, że może aż nawet „za”.
Czas już spytać wprost, czy rząd Premiera Tuska nie zamierza przystąpić do projektu gazociągu bałtyckiego? Może się okazać, że „rura pod dnem Bałtyku” już dla nas wcale nie jest „be”.


Komentarze
Pokaż komentarze