Effendi Effendi
77
BLOG

Warszawiacy, macie misia na miarę potrzeb ... konsultantów.

Effendi Effendi Polityka Obserwuj notkę 16

Trochę nie wierzyłem w wątpliwości co do pozytywnej roli dotacji unijnych wyrażanych przez środowiska UPR. Myślałem, że summa summarum jednak zyskujemy. Coraz bardziej widzę, że miałem rację, ale nie do końca. Na pewno zyskują „konsultanci” . Podczas śniadania wpadła mi w ucho informacja podana w radiowej Jedynce o kłopotach Pani Prezydent Warszawy ze zdobyciem ogromnych kwot ponad 6 mld zł na drugą linię metra w Stolicy. Na ten cel do tej pory miały wystarczyć kwoty o połowę mniejsze i skąd nagle ten skok, czyżby Pani Prezydent była ofiarą nieudolnych rządów ekipy Tuska ? Szalejącej drożyzny w kraju nad Wisłą? Pewnie też, ale chyba główną przyczyną „rekordowego” przetargu jest „dotacja unijna” .

Wyjaśnienie cytuję, za artykułem:

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5295807,Ratusz__Nie_oddamy_drugiej_linii_metra.html

„ Ponieważ brakuje pieniędzy, ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz musi wybierać między dwoma scenariuszami. - Nie ma mowy o wycofaniu się z budowy drugiej linii. To oznaczałoby utratę około miliarda euro unijnych dotacji, a byłaby niepowetowana szkoda dla Warszawy - powiedziała wczoraj "Gazecie" pani prezydent. - Żeby dać odpowiedź, musimy przeprowadzić dokładne analizy finansowe, skorzystać z opinii niezależnych ekspertów. Mówimy przecież o miliardach z publicznej kasy, sprawa nie jest łatwa. Odpowiem konkretnie pod koniec miesiąca. Podczas piątkowego przetargu okazało się, że ceny oscylują między 5,8 mld zł a 6,2 mld zł, więc kilometr stołecznego metra to koszt 1 mld zł. To cenowy rekord.”

Racjonalnie na sprawę można spojrzeć tak: gdyby nie było 1 mld Euro (ok. 3,2 mld złotych)dotacji metro kosztowałoby ok. 3mld złotych. Ale nie byłoby potrzeby zatrudniać „niezależnych ekspertów”, nie trzeba by było ograniczać innych inwestycji, by zaoszczędzić na metro. Warszawiacy mieliby metro, ale dwa razy tańsze, czyli gorsze. A tak, wszyscy coś zyskają, no …. Jedni zyskają więcej. Zgodnie z wykładem prezesa Ochódzkiego na temat socjalistycznej ekonomii na przykładzie słomianego misia -"To jest miś na miarę naszych możliwości a nie potrzeb" a ostało się "to jest miś na miarę naszych potrzeb". Sytuacja o zawyżeniu kosztów wytworzenia słomianego misia aby zarobić mogli konsultanci, wzorowana była na praktykach gospodarczych PRL . Na stałe weszło do języka polskiego powiedzenie "prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich, słomianych inwestycjach". Widocznie „przestrzeń gospodarcza” za rządów Pani Prezydent bardziej przypomina PRL, niż się to nam wydaje.

Effendi
O mnie Effendi

Za Wandeę !

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka