Budowa na terytorium Polski amerykańskiej bazy balistycznych pocisków antyrakietowych wiąże się z naszym bezpieczeństwem. Zdroworozsądkowe myślenie każe tak myśleć. Przeciwnicy budowy twierdzą, że tarcza ściągnie na nas niebezpieczeństwo, w postaci:
- dodatkowych wymierzonych bezpośrednio w tarczę pocisków strategicznych państw trzecich (w tym i Rosji);
- dodatkowego zagrożenia terrorystycznego w związku z instalacją amerykańską na polskiej ziemi;
dodatkowe kontrargumenty to:
- uzależnienie polityczne od USA , co odstręczy od nas Unię Europejską;
- narażenie na skutki stacjonowania jankesów na terytorium Polski;
- tarcza broni TYLKO USA przed zagrożeniem ze strony tzw. państw rozbójniczych.
Przeciwnicy USA-tarczy dopiszą zapewne jeszcze inne, celne przeciwwskazania (oprócz inwektyw, mam nadzieję ), o co ich bardzo proszę.
Jako zwolennik budowy tarczy na terytorium Rzeczpospolitej amerykańskiej bazy spróbuję przytoczyć argumenty za istnieniem tej bazy w Polsce:
- istnienie militarnych instalacji amerykańskich jest samym w sobie zabezpieczeniem Polski od Rosji która od czasu zjednoczenia Niemiec zagraża nam bezpośrednio zmilitaryzowanym obszarem tzw. obwodu kaliningradzkiego (Armia ZSRR z byłej NRD). USA wykazały najwyższą w świecie lojalność wobec swoich sojuszników, stąd ich sama fizyczna obecność działa odstraszająco na Rosję. Dobrym testem na prawdziwość tego argumentu będzie sprawa gruzińska. Przyjrzyjmy się. Rzecz rozgrywa się teraz na oczach świata. Prezydent Polski- Lech Kaczyński też wyraźnie opowiedział się po jedynie słusznej stronie (spytam retorycznie – dlaczego Tusk atakuje Prezydenta Polski za politykę gruzińską ?)
- odmowa amerykanom będzie osłabieniem obronności polskiej, gdyż odrzucamy najściślejszą formę współpracy militarnej z największą potęgą świata, tym samym otwieramy drogę do odtworzenia strefy wpływu innej , bliższej potęgi światowej – Rosji (tertium non datur – chyba, że będziemy graniczyć z Chinami) tym bardziej, jak zrobimy to w stylu jaki pokazał Tusk 4 lipca 2008 roku – arogancko i z przytupem, ku uciesze Castry, Chaveza, Kim Dzong Illa czy innej tego typu swołoczy;
- odmowa pozbawi nas na przyjęcia pierwszej instalacji militarnej wybudowanej w ramach ścisłej współpracy wojskowej z podstawowym krajem NATO, obiektu, który wzmocni całe NATO i wbrew temu, co głoszą przeciwnicy będzie chroniło kilkadziesiąt krajów (50) w tym głównie członkowskich NATO, innymi słowy pośrednio odmawiamy wzmocnienia NATO;
- odmową odbierzemy sobie szansę na zastrzyk najnowocześniejszej technologii i wiedzy naukowej związanej z projektem „gwiezdnych wojen”, nawet premier Czech Topolanek porównał to z nowym Planem Marshalla ;
- gdy system Missile Defense zostanie ukończony, będzie zdolny do obrony przed zmasowanym atakiem ze strony jakiegokolwiek kraju. W chwili ukończenia systemu, tarcza będzie zdolna do obrony (USA i jego sojuszników) przed zmasowanym atakiem rakiet balistycznych wroga naraz, z użyciem wielkiej ilości celów pozornych (atrap głowicy) z dowolnego miejsca na Ziemi, w każdej fazie ich lotu.
- elementy systemu MD będą się znajdowały na terytorium piętnastu krajów:
Izrael, Japonia, Korea Południowa, Tajwan, Wielka Brytania, Niemcy, Norwegia, Grenlandia/Dania, Indie, Polska, Czechy, Gruzja, Ukraina, Włochy, Turcja. Sama przynależność do tej piętnastki umożliwi Polsce dodatkowy asumpt do ściślejszej współpracy i strategicznie raz na zawsze wytrąci Rosji myślenie o Polsce jako o „kuricy”.
- odmawiając amerykanom skazujemy się na budowę naszego bezpieczeństwa strategicznego TYLKO w oparciu o struktury europejskie, może to stać się przysłowiową powtórką z historii sojuszów z 1939 roku. Analogia wydaje się dziwnie uzasadniona w obliczu strategicznych wspólnych interesów Rosji i Niemiec. Sam Radosław Sikorski pomysł Nord Stream nazwał powrotem paktu Ribbentrop – Mołotow. (Proszę mi wskazać konkretne działania rządu Tuska przeciwko temu projektowi, nawet boję się pytać, może już jesteśmy za? )
- odmawiając amerykanom budowy tarczy skazujemy się na samodzielną budowę polskiego systemu obrony przeciwlotniczej kraju. Praktycznie oprócz tych kilku F-16 system NIE ISTNIEJE, a zobowiązania sojusznicze wobec NATO stawiają przed nami obowiązek praktycznego stworzenia takiego systemu (do tej pory mamy resztki takiego systemu po Układzie Warszawskim)
Proszę zwolenników i przeciwników TARCZY o wpisywanie argumentów ZA lub PRZECIW. Może czas najwyższy zebrać plusy i minusy i zacząć świadomie rozliczać rząd z realizowania Polskiej Racji Stanu.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)