Polityka 13.10.2007, 17:02 Nec Hercules contra plures Kaczyński debatę przegrał, nie wiem na jakiej zasadzie, ale trenerzy Tuska zmotywowali go genialnie. Tusk wzniósł się na wyżyny kunsztu aktorskiego. Odegrał rolę mentora, cenzora i sędziego. Inna sprawa, że w ciągu tych...
Polityka 10.10.2007, 11:56 Zaraza w Grenadzie - zwątpienia w obozie "ludzi rozumnych". Chyba zwątpienie nachodzi „elity” . Cudowna broń, „autorytety na stos” widać dają za mało „żaru”. Chociaż Pan Bartoszewski stara się jak może, ostatnio nawet z Koziołka Matołka chce zrobić...
Polityka 8.10.2007, 10:40 Traktat o puszczaniu bąków w pokoju. Gdzie są granice w pluciu we własne gniazdo? Znana stara śpiewka z okresu "wielkiej przegranej jedynie słusznego prezydenta Mazowieckiego" - Polacy " nie dorośli do demokracji". Rozumiem, że kampania wyborcza A.D.2007...
Polityka 24.09.2007, 09:59 13 grudnia AD 2007 Czy Premier Kaczyński "przegiął z analogią", obraził ludzi solidarności, czy PO-SLD to mit? Przeżyłem 13 grudnia 1981 w akademiku we Wrzeszczu. Miałem 19 lat byłem zachłyśnięty wolnością, w sposób bolesny...
Polityka 17.09.2007, 11:45 Wytropić Żubra po 66 latach. 17.09.1939 roku rozpoczęła się trwająca 66 lat okupacja niemiecko–sowiecka naszego kraju. Mimo, iż oddziały polskie walczyły od 1 września do 5 października (pod Kockiem) , to nadzieja na...
Polityka 16.09.2007, 16:47 Kampanię czas zacząć. W sobotę na serio rozpoczęła sie kampania wyborcza. Listy zaklepane, roszady figur, ba niegdysiejsi "marszałkowie" złożyli broń, inni szczerzą "poplombowane" kły. Insynuacje, konwencje i strategie. Bomby i...
Polityka 8.09.2007, 13:06 KOALICJA PIS - UPR Czas by Jarosław Kaczyński dogadał się z JKM, na zasadzie "ostatnich " miejsc na listach. Oczywiście, przy pełnej informacji o tym i "wpuszczeniu" UPR do sejmu. Wówczas elektorat PIS+UPR będzie w granicy 35%, ze...
Polityka 31.08.2007, 00:14 Matrix niejedno ma imię Opowiem WAM o matrixie. Nie wiem jaki jest Wasz MATRIX – ja widzę swój. Wiem, że to nie paranoja, ale czy nie obsesja tego nie wiem. Początki mojego matrixa sięgają mroźnego ranka niedzielnego w grudniu 1970, kiedy mieszkałem...