To prawda, dzisiejsza "Solidarność" nie jest tą z lat osiemdziesiątych. Jest zwykłym i normalnym związkiem zawodowym. Tamta była zaś ruchem społecznym, spontanicznym i masowym zrywem protestu przeciwko tyrani i dyktaturze komunistów. Dwie różne rzeczy.
Ale i dzisiejszy Wałęsa też nie jest tym legendarnym przywódcą strajkowym, wypchnietym przez strajkujących do rozmów z komnistycznym rządem. Nie jest już symbolem walki o wolność, prawdę i sprawiedliwość społeczną. Tamten Wałęsa skończył się na "wczasach" w Arłamowie w czasie stanu wojennego..
Dziś mamy spasionego, nadętego bufona, durnia, który uwierzył w swoją nieomylność i mądrość europejską. Do tego łasego na sławę, pieniądze i zaszczyty. Za parę euro poleci nawet wspierać skrajnych liberałów.
Włęsa, zwróć narodowi nazwisko, zdejmij Matkę Boską z klapy marynarki i odejdź!!
Inne tematy w dziale Polityka