I znowu życie przerosło kabaret.
Oto dzisiaj w gdańskiej siedzibie Komisji Krajowej "Solidarności" zjawiła się policja. Pod groźbą przeprowadzenia rewizji policja wraz z ekipą żądała wydania liter "im. Lenina" odpiłowanych z bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej.
Uzbrojona ekipa dochodzeniowa policji z wielkim poświęceniem zdjęła nawet odciski palców z przekazywanych liter.
"To klasyczny przykład pospolitego przestępstwa - wandalizmu i niszczenia mienia publicznego znacznej wartości. Miasto oczekuje od prokuratury, że zajmie się tym z urzędu"– powiedział Antoni Pawlak, rzecznik prasowy prezydenta Gdańska. :-)))
Tłumaczenie jako żywo przypominające stara dobre czasy realnego komunizmu czy tego pana ze zdjęcia.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)