Nasze ulubione media szeroko ukazywały wczoraj jak nasz Ukochany Przywódca, Słońce Bałtyku żebrał na Długim Targu w Gdańsku na WOŚP.
Donald Tusk otrzymał od Jurka Owsiaka identyfikator z numerem 33 oraz kolorową puszkę 16.
Strasznie się rozczuliłem taką wspaniałomyślnością naszego premiera, tylko gdzieś tam dochodziły do mnie wrogie podszepty - wszak to nikt inny, tylko Donald Tusk skreślił dwa miesiące temu z budżetu państwa kwotę 4.000.000.000 (słownie cztery miliardy złotych) zarezerwowaną w tymże budżecie przez PiS na służbę zdrowia.
Może liczył, że jak w Biblii nastąpi cudowne rozmnożenie się tych 13 złotych co miał w puszce. A może sumienie go ruszyło, bo o chęć robienia sobie taniej reklamy tak wspaniałego przywódcy nie będę podejrzewał.
Pamiętam taką scenę z jakiegoś filmu - oto bandzior po obrabowaniu ofiar rzuca im parę groszy na autobus do domu. Donald Tusk nawet im nie rzuca, on chodzi po ulicy i zbiera od ludzi.



Komentarze
Pokaż komentarze