W interesującej dyskusji przerzucano się argumentami, oskarżeniami o antysemityzm, liczono ilość ofiar narodowości żydowskiej. Wychodziło gdzieś od 250 poprzez 600 aż do liczby 2500 (mało wiarygodnej podanej przez Grossa). Niestety nikt, także z zaproszonych naukowców nie poruszył sprawy ogólnej ilości zamordowanych ludzi w Polsce już po zakończeniu wojny. A według szacunków (nikt nie prowadził dokładnej analizy) zginęło ponad 200.000 osób. Ginęli Polacy, Niemcy, Ukraińcy i Żydzi (w niewielkim procencie), ginęli katolicy i prawosławni.
Nie doszukujmy się antysemityzmu tam gdzie w warunkach powojennej zawieruchy, upadku obyczajów i powszechnej dostępności broni był zwykły bandytyzm.
Jak wojna wpływa na ludzi podał na swojej stronie internetowej dziennik "New York Times", powołując się na własne obliczenia. Wg NYT Co najmniej 121 amerykańskich weteranów wojny w Iraku i Afganistanie popełniło po powrocie do domu morderstwo lub było o nie oskarżonych. W momencie postawienia zarzutów 3/4 żołnierzy pełniło jeszcze czynną służbę. Ponad połowa morderstw została popełniona przy użyciu broni palnej
Jak obliczył dziennik, od rozpoczęcia inwazji w Afganistanie w 2001 r. liczba morderstw, w które zamieszani byli wszyscy amerykańscy żołnierze pełniący służbę i nowi weterani, wzrosła o 89 proc. w porównaniu z okresem 6 lat poprzedzających inwazję - ze 184 do 349.Zdecydowana większość sprawców nie miała na koncie wcześniejszych konfliktów z prawem. W rozmowach z krewnymi weteranów, do których dotarł "NYT", przewijała się opinia, że wrócili oni z wojny "bardzo zmienieni", nadużywali substancji odurzających i byli niezrównoważeni emocjonalnie



Komentarze
Pokaż komentarze (5)