W "kropce nad i" Moniki Olejnik dał popis arogancji, złośliwości i nieskrywanej nienawiści do opozycji. Gdzieś zapodziała się miłość i zaufanie do zwykłego człowieka.
Jak na dłoni widać, że nie radzi sobie z prowadzeniem rządu, sprawy go przerastają. Współpracownicy odchodzą niezadowoleni ze współpracy z premierem, a on w coraz większym zakresie chciał by kierować wszystkim sam, o wszystkim wiedzieć, podejmować wszystkie decyzje.
Skandaliczna wypowiedź i gesty wobec prezesa TVP Urbańskiego : - Kiedy widzę jak Andrzej Urbański, prezes telewizji publicznej broni teraz niepodległości TVP przed politykami, to mam ochotę się zamachnąć – powiedział premier. Działania Urbańskiego nazwał fałszywym "popiskiwaniem".
Zdenerwowany kończył rozmowę słowami "jeszcze jestem premierem".
Oj wychodzi słoma z papci.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)