Nareszcie wiem dlaczego posłanka Senyszyn tak usilnie walczy by Kościół opodatkować. Jakiż to straszliwy obraz kleru przedstawia - złodziei, oszustów i wydrwigroszy.
A tu dziennikarze z Fakt-u odkryli cichą tajemnice posłanki. Te podatki jej potrzebne by stopę życiową swoją podnieść i zgodnie z lewicową moralnością kasę przehulać. Ech, dialektyka socjalistyczna ....
Co ma zrobić kobieta, kiedy chce wyrwać się z pracy na zakupy? - pyta "Fakt". I odpowiada: Większość Polek tłucze się autobusem i sama taszczy ciężkie siatki. Tymczasem bulwarówka przyłapała posłankę Joannę Senyszyn z LiD, jak bierze z sejmowego parkingu limuzynę z kierowcą i pędzi do sklepu.
Posłanka lewicy często powtarza, jak bardzo troszczy się o publiczne pieniądze. I wspólnie z kolegami z partii rozlicza z marnotrawstwa kolejne ekipy rządzące. Ale kompletnie o tym zapomina, gdy w grę wchodzi jej własna wygoda.





Komentarze
Pokaż komentarze