citisus citisus
2063
BLOG

Mitów i bredni kilka na temat Laptopów i kart SIM.

citisus citisus Polityka Obserwuj notkę 42

Ze zdziwieniem obserwuje w koło powtarzane idiotyzmy na temat komputerów i ich pamięci. Jeśli to robią politycy, mogę jeszcze zrozumieć – głupota lub zła wola. Natomiast jeśli to czynią dziennikarze to jest to już karygodne. Przecież w Internecie jest tak wiele tak wiele informacji.

 

Laptopy

 

Szanowni państwo, nie jest tak prosto usunąć dane z twardego dysku. Mówienie o zniszczeniu danych poprzez walenie młotkiem w laptop to delikatnie mówiąc kretynizm. Ale po kolei.

-         kasowanie pliku w komputerze jest tylko kasowaniem ścieżki dostępu. Cała informacja nadal pozostaje fizycznie na dysku i jest do odzyskania. Zostanie usunięta dopiero gdy ponownie w tym miejscu zapiszemy nowe dane. Ale i to nie zawsze. Są metody na odzyskanie tak „nadpisanych” danych. 

-         Do kasowania dostępne są specjalne programy, które definitywnie mażą zawartość. Nie sądzę by politycy o tym nie wiedzieli, a tym bardziej dziennikarze

-         Fizyczne uszkodzenie dysku jest naprawdę trudne bo jest on zamontowany w sztywnej, hermetycznej obudowie. Można uszkodzić elektronikę sterującą, można uszkodzić napęd dysku i głowic, sam dysk trzeba by pod walec włożyć. I wystarczy go przełożyć do sprawnego napędu  by wszystko odzyskać.

-         Podobnie nie da się usunąć informacji poprzez zanurzenie w wodzie, bo informacja jest wartością magnetyczną.  

 

Karta SIM

 Karty SIM to są swego rodzaju mikrokomputery. Na maleńkiej karcie zatopione są podstawowe elementy CPU oraz pamięci RAM, ROM i EPROM. Z tym, że dostępna pamięć jest niewielka – pozwala na zapis ok. 200 numerów i kilku SMS-ów.  Dotyczą je te same zasady co i duże komputery. I tak skasowanie numerów likwiduje tylko ścieżkę dostępu a nie fizyczny zapis. Ten oczywiście można odczytać (kosztuje to ok.400 zł). Te dane można odczytać nawet z uszkodzonej mechanicznie pamięci,  o ile oczywiście sam chip pamięć nie jest zniszczony. Dalej, nie ma żadnych problemów z odzyskaniem numeru w firmie telekomunikacyjnej, jak również z otrzymaniem bilingów z wszystkich prowadzonych z tego numeru rozmów.  

Sama karta startowa SIM to koszt 5 złotych, i o tej wielkości stracie w majątku narodowym można mówić.

 

I jeszcze jedno, czemu się dziwią przemądrzali dziennikarze. Kasowanie wymaga sporo czasu, bo trzeba to robić numer po numerze. Czy minister ma na to czas ?

 

Skąd taka wściekłość ?

 

Zastanawia mnie skąd taka zapiekłość w atakach, przecież w samej rzeczy nic nie utracono. I tu podejrzewam, że wynika ona z faktu niemożliwości uzyskania łatwego dostępu do danych zawartych w pamięciach. Bardzo wielu dziennikarzy i polityków aż się skręca z wściekłości nie mogąc zobaczyć zapisanych informacji. A tu by je obejrzeć potrzeba prowadzenia postępowania prokuratorskiego i decyzji sądu.

 

Panie Ziobro, dobrze pan zrobił....

 

P.S.

 

Podobnież wygląda sprawa ze „szkodliwością” promieniowania zagłuszarki łączności telefonicznej. Naprawdę, trzeba być niezłym jełopem by stawiać takie twierdzenia, zwłaszcza jeśli się prowadzi ciągle rozmowy z komórki mając jej nadajnik radiowy przy twarzy.

citisus
O mnie citisus

Czytaj by wiedzieć co inni myślą, nie czytaj by myśleć samemu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka