Ostatnio coraz więcej dziennikarzy, polityków i tutejszych blogerów zabiera głos na temat tarczy rakietowej. Niestety z zadziwiającą pewnością siebie powtarzają bzdury zasłyszane lub co gorsza świadomie zmanipulowane.
1. Tarcza nie jest ŻADNYM zagrożeniem dla Rosji. Bo te kilka antyrakiet nie posiada głowic bojowych , niszczą rakiety samym uderzeniem. Są bronią wybitnie defensywną. Chyba, że Rosja w swoich planach strategicznych zakłada uderzenie jądrowe na zachód, to wtedy tarcza będzie miała sens (choć tylko dla rakiet wystrzelonych z głębi Rosji, bo dla wyrzutni umieszczonych koło naszych granic system jest bezużyteczny). Dalej, antyrakiet nie da się uzbroić w ładunki jądrowe lub konwencjonalne bo są zbyt małe.
2. Kolejną bzdurą jest groźba skierowania na nasz kraj rosyjskich rakiet. Takie rakiety są już skierowane, a podanie nowych współrzędnych celu to czas rzędu 10 sekund. Takie oświadczenia mają jedynie wartość psychologiczną.
3. Zastępca szefa MSZ Rosji Siergiej Kilak ostrzega, że rosyjski system obronny nie odróżnia antyrakiet, które mają zestrzeliwać rakiety balistyczne, od rakiet, które mogą zaatakować Rosję. Ot i kolejny nonsens. Antyrakiety będą startować 200 – 300 sekund PO odpaleniu rakiet atakujących i będą działać nad naszym terytorium a nie terenem Rosji. To co mają odróżniać ? Jedynym ewentualnym problemem mogą być szczątki rakiet spadających na nasze terytorium. (choć większość powinna spłonąć w atmosferze).
4. Tarcza rakietowa zacznie działać dopiero za 8 – 10 lat. Szafowanie argumentem, że dziś Iran czy inne państwo nie jest zagrożeniem to nonsens, nie wiemy co będzie za te kilka lat.
5. Nie ma konfliktu między systemami obrony antyrakietowej NATO i USA . Projekt amerykański dotyczy rakiet balistycznych, dalekiego zasięgu, NATO pracuje nad systemem obrony przeciwko rakietami krótkiego i średniego zasięgu. Głosy protestu na zachodzie pochodzą od polityków (często lobujących na rzecz Rosji) a nie od wojskowych.
6. Tarcza rakietowa, którą planuje się rozmieścić w Polsce w zasadzie będzie służyć bezpieczeństwu USA (atak z kierunku Bliskiego Wschodu), dlatego też istotne jest by w trakcie negocjacji uzyskać system obrony przeciwrakietowej krótkiego i średniego zasięgu (np. typu Patriot), którego Polska nie posiada, jest zupełnie bezbronna.
PS.
Nie jestem zwolennikiem rozmieszczenia obcych baz wojskowych na terytorium Polski. Choć tu chodzi o personel w ilości zaledwie 200 osób.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)