Clark Nova Clark Nova
692
BLOG

Komorowski kontra Nowicki...

Clark Nova Clark Nova Polityka Obserwuj notkę 47

Przed kilkoma dniami zablokowany został mój blog. Stało się to po zamieszczeniu tekstu „Komorowski kontra Nowicki czyli partyzanci z wyciętego lasu”.

Igor Janke napisał do mnie: „Dostaliśmy pismo  z żądaniem zablokowania tekstu, w przeciwnym razie grozi nam proces. Proszę nas zrozumieć: codziennie publikuje się tu kilkaset tekstów, nad którym nie mamy żadnej kontroli. Nie możemy pozwolić sobie na proces, bo po pierwsze - nie jesteśmy w stanie zweryfikować Pańskich informacji, po drugie - nie wiemy kim Pan jest, po trzecie - nie stać nas na to. Mamy tu 3.5 tys. blogerów. Każdy może cokolwiek napisać, my nie jesteśmy w stanie brać za to odpowiedzialności. Jedyną naszą odpowiedzią na podejrzenie łamania prawa (a oni takie podejrzenia mają, nie mam szans rozstrzygnąć na ile słusznie) jest zdjąć inkryminowany tekst. Nie jesteśmy redakcją, która weryfikuje informacje, ma do tego sztab ludzi, prawników i zna swoich dziennikarzy. Jeśli Pan sam zdejmie ten post, odblokujemy bloga. Nie bardzo dziś widzę inne wyjście. Proszę mnie zrozumieć: ja nie twierdzę, że to, co Pan pisze jest nieprawdą. Ja tylko informuję, że nie mogę brać za to odpowiedzialności i narażać Salonu na rujnujący nas proces. A jak znam zycie ich następnym krokiem byłoby poszukiwanie autora, bo tak naprawdę my tylko udostępniamy Panu miejsce (Platformę) do publikacji blogów”.  

Rozumiem. A oto treść listu, przesłanego do S24 przez rzecznika prasowego Lasów Państwowych: 

Szanowni Państwo
Właśnie przeczytałem artykuł pt. „Komorowski kontra Nowicki czyli partyzanci z wyciętego lasu", który jest jednym wielki stekiem bzdur i błędów. Poczynając od pomylonych nazwisk (dyrektor Piątkowski nie ma na imię Jan, tylko Jerzy), przez pomylone funkcje (leśniczy zamiast nadleśniczego) po informacje jawnie kłamliwe, dotyczące zarzutów prokuratorskich (zarówno Jerzy Piątkowski, jak i „Stanisław S." z Krakowa nigdy nie mieli postawionych takich zarzutów). Pomijam już skandaliczny styl wypowiedzi dotyczących innych osób występujących w tekście (typu „Stary partyjniak, esbek, zorientowani twierdzą, że na początku lat 90tych przewerbowany do WSI"). Zarzutów wobec tego tekstu jest znacznie więcej. Informuję, że jeżeli redakcja nie usunie natychmiast tego tekstu – będzie musiała wziąć odpowiedzialność za zarzuty autora tekstu w sądzie i udokumentować przedstawione fakty.
 
Z poważaniem
Przemysław Przybylski
Rzecznik Prasowy Lasów Państwowych
tel. 022  825 94 02
kom. 601 20 86 55
rzecznik@lasy.gov.pl 
 

List rzecznika Przybylskiego byłby może i śmieszny gdyby nie był tragiczny. Co bowiem robi rzecznik instytucji czytając tekst zawierający informacje nieprawdziwe? Pisze sprostowanie. Czyli wskazuje informacje nieprawdziwe i podaje ich poprawną wersję. Co robi rzecznik Przybylski? Dezawuuje tekst nazywając go „stekiem bzdur i błędów” a na dowód tego przytacza pomyłkę w funkcji oraz pomyłkę w imieniu.

No rzeczywiście to straszne, od dwóch dni biję się w piersi, że opisując kulisy istotnych a mało znanych wydarzeń naraziłem cześć byłego już dyrektora generalnego Lasów Państwowych JERZEGO Piątkowskiego tytułując go leśniczym a nie nadleśniczym. Bardzo przepraszam. 

Rzecznikowi Przybylskiemu nie podoba się także styl mojej wypowiedzi, zwłaszcza fragment dotyczący ewentualnej współpracy Alfreda K. (byłego dyrektora Lasów w Krakowie) z PZPR/SB/WSI. Zabolało? A skąd rzecznik Przybylski wie, że to nieprawda? 

Tak czy inaczej, mój „stek bzdur i błędów” nie doczekał się ani sprostowania ani polemiki ale doczekał się usuniecia. Wygląda na to, że pan rzecznik jest dobry w rzucaniu gróźb natomiast na swej robocie zna się mało albo wcale. Co zresztą potwierdzają niektóre jego wypowiedzi na omawiany temat. 

Dla odświeżenia pamięci rzecznika oraz dla informacji dla ogółu zamieszczam artykuły z krakowskiej Gaz.Wyborczej:

 28.12.2007 r. Ireneusz Dańko 

„Jak u leśników grunty zamieniano”

Podkrakowskie nadleśnictwa mogły sporo stracić na zamianach gruntów ze swoimi pracownikami i osobami z byłego kierownictwa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie.

Sprawę bada od kilku miesięcy prokuratura. Największe wątpliwości budzi obrót ziemią w Nadleśnictwie Niepołomice. Zastępca nadleśniczego Ryszard Gwiżdż wymienił tam w ostatnich latach kilkanaście hektarów ze swoją firmą. W ten sposób uzyskał m.in. atrakcyjne nieruchomości w Niepołomicach i Szarowie, a nadleśnictwo - nieużytki rolne pod lasem. O dziwo, oficjalna dokumentacja wskazuje, że to Skarb Państwa zarobił na tych transakcjach ponad 50 tys. zł, a nie zaradny urzędnik. O tyle bowiem - według wyceny, którą dostarczył Gwiżdż - były cenniejsze prywatne grunty od państwowych.

Rzeczoznawca Gwiżdża stwierdził w 2004 r., że prawie 5 ha ziemi, w tym 3,5 ha pod Zamkiem Królewskim w Niepołomicach, ma wartość zaledwie 70 tys. zł, tj. niespełna 150 zł za ar. Taką wycenę gruntów nadleśnictwa przy zamianie na inne zaakceptował nadleśniczy Stanisław Sennik i Alfred Król, były dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie. Ten drugi - jak się okazuje - także wymieniał działki z zarządzaną przez siebie firmą. W zeszłym roku przekazał w sumie 2,63 ha gruntów rolnych do Nadleśnictw Niepołomice i Nawojowa. W zamian za niewielką dopłatą dostał od Nadleśnictwa Krzeszowice ok. 40 arów pod zabudowę w Zabierzowie. Atrakcyjną państwową działkę wycenił na nieco ponad 2,5 tys. zł za ar ten sam rzeczoznawca, który występował przy innych zamianach w Nadleśnictwie Niepołomice. Dziś grunt ten jest wielokrotnie droższy.

Korzystną zamianę ziemi dla szefa zatwierdzała Krystyna Mikrut, ówczesna zastępczyni ds. ekonomicznych RDLP. Dwa lata wcześniej oboje odegrali odwrotne role. Za rolne grunty pod Piwniczną Mikrut dostała budowlaną działkę w centrum Wieliczki od Nadleśnictwa Niepołomice.

Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych po sygnałach o budzącym wątpliwości obrocie ziemią zleciła kontrolę w krakowskiej RDLP. Na wiosnę tego roku stanowiska stracili Król i Mikrut, pozostając jednak pracownikami Lasów Państwowych (Król jest obecnie zastępcą nadleśniczego w Myślenicach). Żadnych konsekwencji nie poniosło kierownictwo Nadleśnictwa Niepołomice.

- Przepisy nie zabraniały mi korzystać z wymiany. Nie wiem, co pod zamkiem będzie za 20-50 lat, ale teraz są tam tereny rolnicze i sieję pszenicę - uciął rozmowę Gwiżdż, odsyłając do RDLP w Krakowie.

Włodzimierz Mularczyk, p.o. szefa RDLP, nie miał wiele do powiedzenia. - Pełnię obowiązki dyrektora dopiero od paru dni. Nie znam szczegółów sprawy. Kontrolę nadleśnictwa Niepołomice zarządziła GDLP - wyjaśnił.

Rzecznik GDLP Przemysław Przybylski potrzebował kilku dni, by odpowiedzieć na nasze pytania. Przed ustaleniami prokuratury nie chciał w ogóle wypowiadać się, czy i - ewentualnie - jakie straty poniosła jego firma. Zapewniał, że przepisy dopuszczały wymianę ziemi nadleśnictw z pracownikami. Przyznał jednak, że wewnętrzna kontrola dopatrzyła się "manipulacji" przy wycenie państwowych gruntów. "( ) z powodu braku planów zagospodarowania przestrzennego wartość przejmowanych działek nie uwzględniała faktu, że mogą one być przeznaczone na działki budowlane" - przekonywał. "Ewentualne decyzje kadrowe i dyscyplinarne" wobec kierownictwa Nadleśnictwa Niepołomice pozostawiła GDLP nowemu dyrektorowi Lasów Państwowych w Krakowie. "Dyrektor generalny uznał, że kwestionowane zamiany zostały w pewnym sensie na nadleśniczym wymuszone przez odwołanego dyrektora RDLP ( )" - zaznaczył rzecznik Przybylski, zapowiadając "drugi etap" wewnętrznej kontroli.
 

03.01. 2008-04-27  Ireneusz Dańko

Zaskakujący awans nadleśniczego

Nadleśniczy Niepołomic Stanisław Sennik został szefem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie. W awansie nie przeszkodziły mu niejasności wokół wymiany atrakcyjnych gruntów nadleśnictwa na prywatne działki swego zastępcy i byłego kierownictwa RDLP.

Sennik to kolejny w kraju dyrektor regionalny, którego powołał Jerzy Piątkowski, nowy szef Lasów Państwowych. Nominację podpisano niespodziewanie w sylwestra, a już w środę dyrektor przejął obowiązki. O awansie - jak powiedział "Gazecie" Przemysław Przybylski, rzecznik GDLP - zdecydowało "bogate doświadczenie i sukcesy zawodowe" 62-letniego nadleśniczego. Jakie sukcesy, tego nie potrafił podać Przybylski. Wspomniał tylko, że Sennik przez ostatnie 20 lat kierował z powodzeniem nadleśnictwem Niepołomice.

To tylko śledztwo

Dyrektor generalny Lasów Państwowych zignorował śledztwo, które krakowska prokuratora prowadzi w sprawie nieprawidłowości w obrocie działkami nadleśnictwa Niepołomice. Podejrzane transakcje opisaliśmy tuż przed awansem Sennika. Chodzi o atrakcyjne grunty, które nadleśnictwo zamieniło na prywatne działki zastępcy nadleśniczego Ryszarda Gwiżdża i Krystyny Mikrut, byłej zastępczyni dyrektora ds. ekonomicznych RDLP w Krakowie. W wyniku transakcji Lasy Państwowe uzyskały rolne nieużytki, a pozbyły się m.in. kilku hektarów pod zamkiem królewskim w Niepołomicach. To samo nadleśnictwo uczestniczyło też z kilkoma innymi w wymianie ziemi z Alfredem Królem, byłym dyrektorem Lasów Państwowych w Krakowie.

Wyceny zlecone prywatnie przez pracowników wskazują, że Lasy Państwowe zarobiły na tych transakcjach. Wątpliwości co do tego ma jednak prokuratura i kontrolerzy, którym zbadanie sprawy zlecił poprzednik dyrektora Piątkowskiego. Po wewnętrznej kontroli na wiosnę tego roku stanowiska stracili Król i Mikrut (oboje dalej jednak pracują w LP). Włos z głowy nie spadł nikomu z kierownictwa nadleśnictwa Niepołomice.

Wyjaśnienia po nominacji

Rzecznik GDLP przyznaje, że kontrolerzy dopatrzyli się manipulacji przy wycenie państwowych gruntów. "Dyrektor generalny uznał, że kwestionowane zamiany zostały w pewnym sensie na nadleśniczym wymuszone przez odwołanego dyrektora RDLP (...)" - odpisał, kiedy pierwszy raz zapytaliśmy o sytuację w Niepołomicach. W środę powtórzył, że niejasności wokół obrotu ziemią nie dotyczą Sennika. Jak to możliwe, skoro nadleśniczy akceptował transakcje ze swoim zastępcą i przełożonymi? - Decyzje o zamianie zapadały w regionalnej dyrekcji. W postępowaniu prokuratorskim, które się toczy, pan Sennik nie jest oskarżonym ani nawet podejrzanym - odparł. Jak zaznaczył, GDLP poprosiła nowego dyrektora regionu o wyjaśnienia na piśmie. - Gdy je otrzymam, to przekażę panu - zapewnił.

Nie czekając na list, postanowiliśmy bezpośrednio zapytać dyr. Sennika o zamiany nieruchomości. W środę, mimo prośby o kontakt, był jednak nieuchwytny dla "Gazety". Tymczasem - jak dowiedzieliśmy się - obrót działkami to nie jedyna sprawa, która interesowała prokuraturę w nadleśnictwie Niepołomice. Kilka miesięcy temu zakończono śledztwo w sprawie m.in. nieprawidłowości w gospodarowaniu drewnem i fałszowania dokumentów. Postępowanie umorzono, nie stwierdzając przestępstwa. Po nowych informacjach wielicka prokuratura rozważa jednak wznowienie sprawy.

W tym miejscu przyznam się do błędu. Faktycznie Stanisław Sennik – powołany przez J. Piątkowskiego na stanowisko dyrektora regionalnego lasów w Krakowie nie ma jeszcze prokuratorskich zarzutów. Formalnie rzecz biorąc, postępowanie prokuratorskie kilkanaście miesięcy temu umorzono ale było to tak bezczelne „zamiatanie pod dywan”, że postępowanie wznowiono. Niechcący wyprzedziłem decyzje Prokuratury, dziś wiem z dużą dozą prawdopodobieństwa, że z 16 wątków prokuratorskiego śledztwa przynajmniej kilka zakończy się zarzutami. Pożyjemy, zobaczymy a ten się śmieje, co śmieje się ostatni, panie Rzeczniku… 

W tym miejscu zamierzałem omówić mój poprzedni tekst, a zwłaszcza kwestie dotyczące roli i udziału marszałka Bronisława Komorowskiego w leśnych rozgrywkach personalnych.

Póki co wystarczy link:  http://www.newsweek.pl/wydania/ artykul.asp?Artykul=24952  

PS 

  1. Wszystkim Salonowiczom, którzy okazali mi solidarność i interweniowali w sprawę mojego zbanowania w administracji S24 serdecznie dziękuję. To było dla mnie bardzo ważne i w zasadzie głównie z tego powodu nie zniknąłem stąd ostatecznie.
  2. Podałem namiary na rzecznika Lasów. Jeśli ktoś zgadza się ze mną, że pan Przybylski ordynarnie ściemnia proszę o przesłanie mu tzw. „wyrazów”. Może to pomysł na salonową walkę z cenzorami i wyciszaczami.
Clark Nova
O mnie Clark Nova

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (47)

Inne tematy w dziale Polityka