claroklara claroklara
80
BLOG

Platforma ci pomoże

claroklara claroklara Polityka Obserwuj notkę 15

Rozmawialiśmy w kółeczku, na korytarzu, pomiędzy wykładami. M. - niedługo mąż, a już założyciel własnej firmy związanej z autami (jeśli ktoś blisko Nadarzyna jest zainteresowany mogę podać kontakt), skarżył się jak wygląda teraz rozliczanie w firmie...

- No tak, co prawda mogę pójść do jednego okienka i ta pani z okienka przyjmie ode mnie wszystkie druki, a potem je roześle w trzy różne miejsca, ale ja będę musiał i tak tam pojechać i poświadczyć, że to moje druki.

- M. a głosowałeś na Platformę? - z ironią zapytał jego dobry kolega T. - Na pewno głosowałeś. Widzisz, Platforma ci pomoże, wszystko ci ułatwi - poklepał M. bratersko po ramieniu i wróciliśmy do rozmowy o zakładaniu i prowadzeniu firmy.

 

***

 

Oczywiście nie przegapiłam debaty. Jak zobaczyłam Bronka w akcji to aż zatarłam ręce z radości: takiego ładunku agresji dawno nie widziałam! Przyszedł najprawdziwszy, nabuzowany Hrabia Von Gaffa i wylał wszystkie swoje żale i pretensje, o programie niewiele mówiąc.

Widać, że tęskni bardzo za polowaniami, bo co i raz strzelał... sobie w stopę. Już prawie znalazł sojusznika w Grzesiu Napierniczaku (nawiasem mówiąc Olejarski jakoś zniknął nam ostatnio zupełnie), kiedy i jego postanowił zaatakować i z sojusznika zrobił sobie wroga. Jarosława Kaczyńskiego próbował prowokować na wszelkie możliwe sposoby czekałam na to, aż wyciągnie gumowy atrybut od Palikota albo szalik w polskich barwach, nie doczekałam się - może go przeszukali przed wejściem do studia.

Pawlak zaskoczył mnie bardzo pozytywnie bardzo spokojny, wyważony, odpowiadał rzeczowo i niegłupio, tylko on jest bidny taki... nijaki. Chyba brak mu śmiałości.

Kaczyński zawiódł mnie tylko w jednej kwestii przy pytaniu o in vitro grzechem było nie wspomnieć o dzieciach, które nie mają rodziców i nie mają "prawa do szczęścia", bo nie wyczarują sobie takowych rzeczoną metodą. Wiem, że mówił o tym Marek Jurek, może dlatego Premier pominął tę kwestię - by nie powielać poglądów swojego rywala. Nie wspominając już o tym, że in vitro - choćby i było zgodne z nauką Kościoła (choć oczywiście nie jest) - jest obrzydliwe ze względu na to, że rodzi się ze zwykłej "zachciewajki": chcę mieć dziecko, koniec kropka, to że przez to iż zostanie sztucznie poczęte będzie o wiele bardziej chorowite i w końcu wyjdzie na jaw, że jest z "probówki" (tak naprawdę z szalki Petriego) mnie nie obchodzi. Może warto byłoby jednak zatroszczyć się o ułatwianie adopcji oraz politykę umożliwiającą kobietom rodzenie dzieci przed 30-tką, kiedy są zdrowe i mają wielkie szanse zajścia w ciążę, donoszenia jej i urodzenia zdrowych dzieci?

Na "widok" agresji Bronka ucieszyłam się niezmiernie, bo taka złość może świadczyć tylko o jednym - nie jest siebie pewny. Człowiek, który jest pewny wygranej, pewny siebie nie musi atakować przeciwników, kolokwialnie mówiąc "ma ich w nosie".

Mam nadzieję, że więcej osób oglądało debatę, niż "taniec z gwiazdami", co pociągnie za sobą dość poważne konsekwencje dla Komorowskiego (wróżę, że spora część młodego, pro-bronkowskiego elektoratu może zrewidować swoje poglądy i stać się pro-grzesiowa, bo Grzegorz pięknie grał "chłopca z sąsiedztwa" co chwila przytaczając jakieś przykłady ze swego życia i obiecując ludziom to, czego oni by chcieli - szkoda tylko, że są to jak zwykle gruszki na wierzbie).

Ach, byłabym zapomniała miałam napisać jedno ciepłe słowo o Platformie... Niestety Platforma mi to uniemożliwiła! O co chodzi? O prywatyzację szpitali - kogo bym nie zapytała jest za. Nikt już nie chce płacić 10% pensji na to g***, za przeproszeniem, którym jesteśmy raczeni (bo leczeni raczej nie). Wiadomo - jakieś państwowe placówki lub programy muszą zostać dla bezrobotnych (o bezdomnych nawet nie wspomnę, bo i teraz nikt ich nie chce przyjmować) i ubogich, ale jednak większość społeczeństwa to ta oddająca niemałe pieniądze ze swojej pensji na NFZ, a i tak lecząca się prywatnie... I Platforma prywatyzacji chciała (chce?), jednak odżegnuje się od tego, tym samym uniemożliwiając mi znalezienie choćby jednego w niej plusa i przejawu myślenia...

claroklara
O mnie claroklara

Polka, choć francuskiej krwi. Katolik. Prawicowiec. Żona. Matka, rodząca w domu. Dziennikarz. "O-filozof". Oszołom na wielu płaszczyznach.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka