Nadymała się Unia Europejska, aż poczerwieniała ze złości na Putina. I wreszcie coś puściła. Bąka. Rozmiarów niewielkich, iż nawet w gabinetach szefów dyplomacji nie zauważyli, że atmosfera się zmieniła. Taki mamy klimat w Europie, sorry. Prorosyjski.
Może zauważyli na Kremlu, że dyplomaci europejscy się nadymali, może nie. W każdym razie ten slapstick europejski musiał wywołać salwy śmiechu na i w okolicach Kremla.
21 rosyjsko-krymskich notabli zostało ukaranych zakazem wjazdu na Zachód, ponadto zablokowano im konta bankowe (zamrożono aktywa). Ciekawy jestem, czy mają w ogóle jakiekolwiek konta, czy zachodnie rządy maja o nich wiedzę i czy w najbliższych latach wybierają się na Riwierę francuską.
Może Putin zauważył wysiłek dyplomacji europejskiej i amerykańskiej, może nie. W każdym razie może się przygotowywać do kolejnej konferencji prasowej, na której zastosuje znane i jakieś nowe sztuczki retoryczne. Będzie okazja pocmokać, że białe nie jest białe, itd.
Może też przestawiać chorągiewki biało-niebiesko-czerwone (nomen omen jak kraju Marsylianki) na mapie wschodniej Ukrainy: Donieck, Charków i pomniejsze miasta.
Ci, którzy dostali sankcję od Zachodu, mogą zaś liczyć na względy prezydenta Rosji i odpowiednie gratyfikacje. Zasłużyli na to, aby wielokrotnie powetowano im "sankcje".
Radosław Sikorski twierdzi, że UE nie wyklucza dalszych sankcji wobec Rosji. Kładę nacisk na "nie wyklucza".
Putin też nie wyklucza dalszy ciąg referendów na terytorium Ukrainy, albo podobnych akcji, wszak trzeba być elastycznym. Tak nie wykluczając się, Ukraina może się kurczyć, kurczyć.
Nie można wykluczyć, że tak się skurczy, że nie będzie Ukrainy w obecnej postaci. Nie można też wykluczyć, że Putin stanie nad Bugiem i spyta: Sorry, czy tu zaczyna się Polska?
Wiadome siły polityczne już powinny skrobać jakiś Manifest Lipcowy. Sorry, taka polityka Unii Europejskiej. Nie można niczego wykluczyć.
Przesadzam? Tak. Ale i takiego scenariusza nie można wykluczyć, sorry. Angela Merkel wszak powiedziała, że władca kremlowski jest nieobliczalny (albo coś koło tego).


Komentarze
Pokaż komentarze (3)