Nie wiem, jaki wpływ na decyzję ojca Rydzyka ma cykl publikacji "Gazety Wyborczej", ale redemptorysta najwyraźniej wypisuje się z posmoleńskich dzieci.
Dość pokracznie napisałem. O. Rydzyk nie będzie ojcem dla posmoleńskich dzieci. Bierze rozwód ze swoim drobiazgiem. Proponuję nazywać je: posmoleńskie sieroty.
"Wybuch znów wykluczony" obwieszcza "Nasz Dziennik", co wiadomo od niemal czterech lat. O. Rydzyk wszak zna wartość nawrócenia i w kwestii katastrofy smoleńskiej postanowił nawrócić się na rozum.
Pomyślałem, że może to mieć związek z Prima Aprilis, który dla sporej części polityków trwa przez 365 dni w roku. I jest bezustannym Dniem Świstaka.
Prima Aprilis trwa jednak do południa, po którym żarty się prostuje, a "Nasz Dziennik" nawrócenia nie prostuje.
Nabrałem się na przykład blog Jarosława Kaczyńskiego u Tomasza Lisa (naTemat.pl). W duchu się ucieszyłem. Jeszcze jeden nawrócony. Na Twitterze zwrócono mi uwagę, że jeżeli byłby to autentyczny blog, to dzisiaj nie Prima Aprilis, ale Dzień Świra.
W każdym razie z tego dnia wynika wartość dodana: ojciec dyrektor osierocił posmoleńskie dzieci.
Świstaki jednak będą zawijać swoją prawdę w smoleńskie sreberka. Ale to już sieroty smoleńskie. Taki jest porządek chronologii na tym Padole Łez.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)