Cleofas Cleofas
445
BLOG

Kaczyński spod Racławic

Cleofas Cleofas Polityka Obserwuj notkę 5

 Jarosław Kaczyński jest fatalnym retorem. Niewiele obchodzą mnie jego emocje, ani stan inteligencji, odbieram to, co do mnie dociera. I co dociera do "wielkich tego świata". Kaczyński na nieszczęście Polaków może rządzić naszym krajem. A wówczas katastrofa smoleńska to może być mały pikuś.

Docierają takie słowa prezesa PiS: "Musimy mieć takie wojsko, aby napad na Polskę oznaczał prawdziwą wojnę".

Te słowa media nie zmanipulowały, jak zwykle lapsusy własne - które w istocie nie są lapsusami - usprawiedliwia Kaczyński.

Powyższe słowa w kontekście, iż Kaczyński na stacjonowanie sojuszniczych wojsk NATO - szczególnie niemieckich - "zgodzi się" w 7. pokoleniu powojennym. To nie tyle resentyment (i Kaczyński jako Matuzalem), a nawet fatalność retoryczna, to polityczna fatalność pozycjonowania Polski - w tym medialnego.

I co przeciwnicy Polski mogą z tym zrobić? Wykorzystać. Kaczyński to poręczne narzędzie do opisywania naszych fobii, które w istocie są własnością Kaczyńskiego i jego bezkrytycznych akolitów.

Oprócz armii musimy mieć silną armię dyplomatyczną. A Kaczyńskiemu świetnie udaje się niwelować względne sukcesy Radosława Sikorskiego. Słynny wyjazd Lipińskiego i Hofmana do Tymoszenko, a następnie na Krym.

Aby potem Putin mógł powiedzieć śmiało o rusofobii Polaków - i powiedział.

Retoryka Kaczyńskiego na wiecach PiS nie mobilizuje Polaków wokół Polski, a przeciwnie demobilizuje. Armię konstruuje się wspólnymi siłami politycznymi, na posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. No, ale Kaczyński woli ostrzyć kosy podczas insurekcji wiecowych.

Jak bystro zauważył Tomasz Nałęcz: "Gdyby Jarosław Kaczyński przychodził na spotkania Rady Bezpieczeństwa Narodowego, mógłby się tam wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć o nowoczesności, planach przezbrojenia polskiej armii".

Ale - Kaczyńskiego wiecowanie ma złą i dobrą stronę. Im więcej go w mediach, tym PiS ubywa. Ale też więcej polska dyplomacja ma do roboty, Sikorski ma słabsze narzędzia negocjacji dyplomatycznych.

Kaczyński to taki na opak Głowacki spod Racławic. Wówczas kosynier przykrył lont czapką, a Kaczyński swoją niefortunną retoryką rozdmuchuje, rozognia. Jakby pod czapką nie miał głowy.

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka