Jakość intelektualna i duchowa prezydentury Andrzeja Dudy w esencji została zaprezentowana podczas jego dwóch debat z Bronisławem Komorowskim. Nieuzbrojonym patryjniactwem okiem widać i słychać było, kto to zacz.
Chciałoby się napisać, iż marionetka Duda został dobrze wystrugany przez Gepetto z Nowogrodzkiej, ale ja wolę inną metaforę, bardziej pojemną i pasującą do naszego bohatera.
Otóż właściwie opisuje go nomenklatura, do której tak wielką uwagę przywiązują piarowcy PiS: „Polska w ruinie”. Dudapomoc, Dudabus.
Ten ostatni jest szczególny dla piarowskiej polityki PiS na użytek ludu.
Duda poruszał się zmotoryzowany, a nie jak Forrest Gump na własnych nogach.
Chodzi o tę właściwość – copyright: własne. Nad Dudą czuwa jego ojciec Gepetto, tak jak aktualnie nad Beatą Szydło, która w Nowej Soli zasłużyła w pełni na miano Pinokia.
Duda wyruszy do końca roku jak Forrest Gump w tour – po Polsce. Ale nie jest on żadnym intelektualnym odpowiednikiem Michała Kwiatkowskiego, ani Rafała Majki, jest to ledwie zmotoryzowany Forrest Gump, który będzie zaliczał tradycję: skamielinę ośrodków kultu, które w tej postaci na świecie stały się tym, czym w istocie są: zabytkami.
Będziemy mieli przyszłość smuty, cofkę cywilizacyjną, cofkę społeczną, cofniemy się do „nowoczesnej” przeszłości. Choć przewiduję, że wystrugani bohaterowie prędzej czy później wypowiedzą posłuszeństwo Gepetto.
I niestety za to zapłacimy wszyscy, gdyż jest to SKOK marionetek po władzę.



Komentarze
Pokaż komentarze (26)