Cleofas Cleofas
625
BLOG

Duda w pianie patosu

Cleofas Cleofas Polityka Obserwuj notkę 8

Gładko Andrzej Duda ślizga się po patosie. Jest w tej formie miodopłynny.

W sprawnym orędziu zaprzysiężony nowy prezydent wstąpił na patriotyczne koturny i niewiele konkretów powiedział.

Nie czas? Nieprawda. Gdy jest się dobrym mówcą i sprawnym intelektualnie, można sypnąć konkretów pełne garście.

Padło jedyne nazwisko prezydenta poprzednika Lecha Kaczyńskiego, ale nie było słów o katastrofie smoleńskiej.

Można za to pochwalić, ale wiemy, że zamach odżyje po kampanii parlamentarnej.

Politykę zagraniczną zdefiniował poprzez przewodzenie Polski w regionie. To znaczy tyle, co nic, bo Polska w regionie może znaczyć w sposób naturalny będąc jednym z liderów UE.

Ale takie słowa Dudzie służyły do podkreślenie pisowskiego paradygmatu: o Niemczech nie mówimy dobrze i o naszym zachodnim sąsiedzie nie padły słowa, ani o gorącej polityce wschodniej.

Duda za to zadeklarował wiarę we wspólnotę Polaków. Wiarę, bo jest „niezłomny” – w aureklamie Duda jest przejrzysty, jak lustro.

Jak chce odzyskiwać wspólnotę? Chyba nie poprzez ucieczki od debat i rozmów z profesjonalnymi mediami, a do tej pory znam go z takich rejtarad.

Duda dużo mówił o kulturze polskiej i polityce historycznej i dobrym imieniu Polski.

Widać, że jest w tych kwestiach młokosem, choć jest zięciem Juliana Korhnausera. Polityka historyczna w ustach polityka PiS, to historia skłamana, a dobre imię to kompleks maluczkich.

Z takiej piany patosu nie wyłonił się twardy, niezależny polityk.

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka