Andrzej Duda ma za sobą trzy dni urzędowania jako prezydent RP, za sobą samochwalstwo „niezłomności” i skarżenie się na media, które jakoby manipulują jego wypowiedziami.
A aktualnie dorzuca do ognia, iż rząd Ewy Kopacz ma realizować jego obietnice wyborcze.
Duda chce, aby premier Ewa Kopacz pisała ustawę o 500 zł dopłaty na każde dziecko w rodzinach najbiedniejszych, a także na kolejne dzieci, poczynając od drugiego w rodzinach o średnim dochodzie.
Napisałem to niezgrabnie, ale dokładnie odpowiedziała adresatka pretensji Dudy, premier Kopacz: „To nie rząd obiecywał, tylko pan prezydent w kampanii. Rozumiem, że pan prezydent chciał przekazać tylko jedną informację, że skoro skończyła się wyborcza kampania prezydencka, to wszystkie obietnice są nieaktualne. No bo jeśli dzisiaj tę obietnicę składał sztab i podczas kampanii prezydenckiej składali przedstawiciele PiS, to trudno się spodziewać, żeby teraz przychodzili do opozycji i mówili: zróbcie to za nas”.
Ewa Kopacz nie zmanipulowała wypowiedzi Dudy, ale interpretowała, jak rozum nakazuje. To Duda manipuluje rękami premier Kopacz.
Polacy fundnęli sobie prezydenta Dudę, polityka niedojrzałego, nieodpowiedzialnego, który tak naprawdę nie wie, jak się rządzi.
Wybitny eseista i filozof prof. Marcin Król nie rości sobie złudzeń, co do Dudy:
„Pod względem czynów, jak sądzę, prezydent Duda będzie pozornie aktywny, a faktycznie bierny. Przede wszystkim bardzo mało umie i przez pierwsze dwa lata będzie się obawiał wyraźnych działań, a ich skuteczność będzie zależna od rządu, którego natury jeszcze nie znamy”.
Inne pytania dotyczą walorów intelektualnych, duchowych i mentalnych Dudy. Konkluzje Króla są nieodparte:
„Pozostała jeszcze kwestia dla mnie tajemnicza. Otóż Andrzej Duda należy do pokolenia europejskiego, liberalnego, ze wszystkimi stypendiami i studenckimi kombinacjami. Do pokolenia nieznoszącego świętoszków i hipokryzji. Do pokolenia pluralizmu wartości. Nie wiem, jak dalece on sam jest taki jak to pokolenie, ale po części być musi. Może się okazać, że po prostu w czapce świętoszka nie wytrzyma”.
Zafundowaliśmy sobie Dudę, a nie polityka. Prezydent Duda ma doświadczenie celebryty i na razie właśnie to prezentuje w tour de Pologne. To żadna pogarda z mojej strony, to moja troska o podzieloną wspólnotę Polaków. Choć mogę się jeszcze bardziej mylić: Duda ma w pompie rozum.



Komentarze
Pokaż komentarze (37)